Pozdrowienia, Meleti Vivlon tutaj.

Czy Organizacja Świadków Jehowy osiągnęła punkt krytyczny? Niedawne wydarzenie w moim regionie spowodowało, że pomyślałem, że tak jest. Mieszkam zaledwie pięć minut jazdy od kanadyjskiego Biura Oddziału Świadków Jehowy w Georgetown w prowincji Ontario, które znajduje się na obrzeżach GTA lub Greater Toronto Area, liczącego blisko 6 milionów mieszkańców. Kilka tygodni temu wszyscy starsi w GTA zostali wezwani na spotkanie do lokalnej Sali Zgromadzeń Świadków Jehowy. Powiedziano im, że 53 zbory w GTA zostaną zamknięte, a ich członkowie połączą się z innymi lokalnymi zborami. To jest ogromne. Jest tak duży, że na początku umysł może przeoczyć niektóre z bardziej znaczących implikacji. Więc spróbujmy to rozbić.

Przychodzę do tego z nastawieniem Świadka Jehowy wyszkolonym do wierzenia, że ​​błogosławieństwo Boże objawia się poprzez rozwój organizacji.

Przez całe moje życie powiedziano mi, że Izajasz 60:22 był proroctwem, które dotyczyło Świadków Jehowy. Ostatnio w numerze z sierpnia 2016 r Strażnica, czytamy:

„Ostatnia część tego proroctwa powinna dotknąć wszystkich chrześcijan osobiście, ponieważ nasz niebiański Ojciec mówi:„ Ja sam, Jehowa, przyspieszę je w swoim czasie ”. Podobnie jak pasażerowie pojazdu, który przyspiesza, odczuwamy wzrost pędu w praca nad tworzeniem uczniów. Jak osobiście reagujemy na to przyspieszenie? ”(W16 sierpnia s. 20 ust. 1)

„Nabieranie prędkości”, „zwiększony pęd”, „przyspieszenie”. Jak te słowa mają związek z utratą 53 zborów tylko w jednym obszarze miejskim? Co się stało? Czy proroctwo zawiodło? W końcu tracimy prędkość, zmniejszamy pęd, zwalniamy.

Proroctwo nie może się mylić, więc musi być tak, że Ciało Kierownicze zastosowało te słowa do Świadków Jehowy.

Populacja Greater Toronto Area odpowiada około 18% ludności kraju. Ekstrapolując, 53 zbory w GTA to około 250 zborów zamykających się w Kanadzie. Słyszałem o zamknięciach zborów w innych regionach, ale jest to pierwsze oficjalne potwierdzenie liczb. Oczywiście nie są to dane, które organizacja chce upublicznić.

Co to wszystko oznacza? Dlaczego sugeruję, że może to być początek punktu krytycznego i co to oznacza w odniesieniu do JW.org?

Skoncentruję się na Kanadzie, ponieważ jest to rodzaj rynku testowego dla wielu rzeczy, przez które przechodzi Organizacja. Rozpoczęły się tutaj ustalenia Komitetu Łączności ze Szpitalami, podobnie jak stare Budynki Dwudniowej Sali Królestwa, zwane później Szybkimi Budowami. Nawet znormalizowane plany Sali Królestwa reklamowane tak pozytywnie w 2016 roku, a teraz prawie zapomniane, zaczęły się tutaj w połowie lat 1990. XX wieku wraz z tym, co Oddział nazwał inicjatywą Regionalnego Biura Projektowego. (Zadzwonili do mnie, aby napisać oprogramowanie do tego - ale to długa, smutna historia na kolejny dzień.) Nawet gdy w czasie wojny wybuchły prześladowania, zaczęło się tutaj, w Kanadzie, przed wyjazdem do Stanów.

Uważam więc, że to, co dzieje się teraz z tymi zamknięciami zboru, da nam wgląd w to, co dzieje się na całym świecie.

Pozwólcie, że przedstawię wam pewne tło, aby spojrzeć na to z perspektywy. W dekadzie lat 1990-tych sale królestwa w rejonie Toronto pękały w szwach. Prawie w każdej sali znajdowały się cztery zbory - w niektórych było nawet pięć. Byłem częścią grupy, która wieczory spędzała na podróżowaniu po terenach przemysłowych w poszukiwaniu pustych działek na sprzedaż. Ziemia w Toronto jest bardzo droga. Próbowaliśmy znaleźć działki, które nie zostały jeszcze wymienione, ponieważ rozpaczliwie potrzebowaliśmy nowych Sal Królestwa. Istniejące hale były zapełniane w każdą niedzielę. Myśl o rozwiązaniu 53 zborów i przeniesieniu ich członków do innych zborów była w tamtych czasach nie do pomyślenia. Po prostu nie było na to miejsca. Potem nadszedł przełom wieków i nagle nie było już potrzeby budowania sal królestwa. Co się stało? Może lepsze pytanie brzmi: co się nie wydarzyło?

Jeśli zbudujesz znaczną część swojej teologii na podstawie prognozy, że koniec zbliża się nieuchronnie, co stanie się, gdy koniec nie przyjdzie w przewidywanych ramach czasowych? W Księdze Przysłów 13:12 czytamy, że „oczekiwanie przełożone powoduje, że serce choruje…”

Za mojego życia widziałem, jak ich interpretacja pokolenia Mateusza 24:34 zmieniała się co dziesięć lat. Potem wymyślili absurdalne super pokolenie znane jako „pokolenie nakładające się”. „Nie można oszukać wszystkich ludzi przez cały czas”, jak powiedział PT Barnum. Dodajmy do tego pojawienie się internetu, który dał nam natychmiastowy dostęp do wiedzy, która wcześniej była ukryta. Możesz teraz wziąć udział w wykładzie publicznym lub studium Strażnicy i sprawdzić, czego się uczy Twój telefon!

Oto, co oznacza rozwiązanie 53 zborów.

Uczęszczałem do trzech różnych zborów w latach 1992-2004 w okolicach Toronto. Pierwszym z nich był Rexdale, który podzielił się, tworząc zbór w Mount Olive. W ciągu pięciu lat pękliśmy i musieliśmy ponownie się podzielić, aby utworzyć zbór Rowntree Mills. Kiedy w 2004 roku wyjechałem do miasta Alliston około godziny jazdy na północ od Toronto, Rowntree Mills był zapełniany w każdą niedzielę, podobnie jak mój nowy zbór w Alliston.

Byłem wtedy bardzo poszukiwanym mówcą publicznym i często wygłaszałem dwa lub trzy przemówienia poza moim własnym zgromadzeniem każdego miesiąca w ciągu tej dekady. Dzięki temu odwiedziłem prawie wszystkie Sale Królestwa w okolicy i zapoznałem się z nimi wszystkimi. Rzadko chodziłem na spotkanie, które nie było zapakowane.

Dobra, zróbmy trochę matematyki. Bądźmy konserwatywni i powiedzmy, że średnia frekwencja w Toronto w tym czasie wynosiła 100. Wiem, że wielu miało znacznie więcej, ale 100 to rozsądna liczba na początek.

Jeśli średnia frekwencja w latach 90. wynosiła 100 na zbór, to 53 zbory reprezentują ponad 5,000 uczestników. Jak można rozwiązać 53 zbory i znaleźć zakwaterowanie dla ponad 5,000 nowych uczestników w już wypełnionych salach? Krótka odpowiedź brzmi: nie jest to możliwe. W ten sposób dochodzimy do nieubłaganego wniosku, że frekwencja dramatycznie spadła, prawdopodobnie o 5,000 w całym obszarze Greater Toronto Area. Właśnie dostałem e-mail od brata z Nowej Zelandii, w którym poinformował mnie, że wrócił do swojej starej sali po trzech latach nieobecności. Przypomniał sobie, że wcześniej frekwencja wynosiła około 120 osób, więc był zszokowany, gdy zobaczył tylko 44 osoby. (Jeśli znajdziesz podobną sytuację w swojej okolicy, skorzystaj z sekcji komentarzy, aby podzielić się tym z nami wszystkimi).

Spadek frekwencji, który pozwoliłby na rozwiązanie 53 zborów, oznacza również, że od 12 do 15 Sal Królestwa można teraz sprzedać bezpłatnie. (Sale w Toronto były zwykle używane po cztery zbory w każdym.) Są to wszystkie hale, które zostały zbudowane przy użyciu bezpłatnej siły roboczej i są w pełni opłacone z lokalnych datków. Oczywiście fundusze ze sprzedaży nie wrócą do członków lokalnego zboru.

Jeśli 5,000 osób reprezentuje spadek frekwencji w Toronto, a Toronto reprezentuje około 1/5 populacji Kanady, wydaje się, że frekwencja w całym kraju spadła aż o 25,000 2019. Ale poczekaj chwilę, ale nie wydaje się, aby jiwe z raportem roku służbowego XNUMX.

Myślę, że to Mark Twain powiedział słynnie: „są kłamstwa, przeklęte kłamstwa i statystyki”.

Przez dziesięciolecia podawano nam „średnią liczbę wydawców”, abyśmy mogli porównać wzrost z poprzednimi latami. W 2014 r. Średnia liczba głosicieli w Kanadzie wynosiła 113,617 114,123. W następnym roku było to 506 XNUMX, co oznacza bardzo skromny wzrost o XNUMX. Potem przestali publikować średnie dane dla wydawców. Czemu? Nie podano żadnego wyjaśnienia. Zamiast tego użyli największej liczby wydawców. Być może zapewniło to bardziej atrakcyjną postać.

W tym roku ponownie opublikowali średnią liczbę wydawców w Kanadzie, która obecnie wynosi 114,591 XNUMX. Ponownie wygląda na to, że idą z dowolną liczbą, która daje najlepsze wyniki.

Tak więc wzrost w latach 2014-2015 wyniósł nieco ponad 500, ale przez następne cztery lata liczba ta nawet nie osiągnęła. Stoi na 468. A może osiągnął to, a nawet go przekroczył, ale potem zaczął się ubytek; ujemny wzrost. Nie możemy tego wiedzieć, ponieważ odmówiono nam tych liczb, ale w przypadku organizacji, która twierdzi, że jest wspierana przez Boga w oparciu o dane dotyczące wzrostu, należy się obawiać ujemnego wzrostu. Oznacza to wycofanie ducha Bożego zgodnie z ich własnymi standardami. To znaczy, nie możesz tego mieć w jedną stronę, a nie w drugą. Nie możesz powiedzieć: „Jehowa nam błogosławi! Spójrz na nasz rozwój ”. Następnie odwróć się i powiedz: „Nasze liczby spadają. Jehowa nam błogosławi! ”

Co ciekawe, można zobaczyć prawdziwy ujemny wzrost lub skurcz w Kanadzie w ciągu ostatnich 10 lat, patrząc na stosunek liczby wydawców do liczby ludności. W 2009 r. Wskaźnik ten wynosił 1 na 298, ale 10 lat później wynosi 1 na 326, co stanowi spadek o około 10%.

Ale myślę, że to jest gorsze. W końcu statystykami można manipulować, ale trudno zaprzeczyć rzeczywistości, gdy uderza cię w twarz. Pozwólcie, że pokażę, w jaki sposób statystyki są wykorzystywane do sztucznego wzmacniania liczb.

Kiedy byłem w pełni oddany Organizacji, zwykłem pomijać wzrost liczby kościołów takich jak mormoni czy adwentyści dnia siódmego, ponieważ liczyli oni uczestników, podczas gdy my liczyliśmy tylko aktywnych świadków, którzy byli gotowi odważnie walczyć od drzwi do drzwi ministerstwo. Teraz zdaję sobie sprawę, że to wcale nie była dokładna miara. Aby to zilustrować, pozwól, że dam ci doświadczenie z mojej własnej rodziny.

Moja siostra nie była gorliwą Świadkiem Jehowy, ale wierzyła, że ​​Świadkowie mają prawdę. Kilka lat temu, wciąż regularnie uczęszczając na wszystkie zebrania, przestała chodzić do służby polowej. Trudno jej było to zrobić, zwłaszcza że była całkowicie pozbawiona wsparcia. Po sześciu miesiącach została uznana za nieaktywną. Pamiętaj, że nadal regularnie chodzi na wszystkie spotkania, ale nie przychodziła na czas od sześciu miesięcy. Potem przychodzi dzień, w którym zwraca się do nadzorcy Grupy Służby Polowej po egzemplarz Służby Królestwa.

Odmawia jej wręczenia, ponieważ „nie jest już członkiem zboru”. Wtedy, i prawdopodobnie nadal, Organizacja poleciła starszym, aby usunęli nazwiska wszystkich nieaktywnych członków z list grup służby polowej, ponieważ były one przeznaczone tylko dla członków zboru. Organizacja uznaje za Świadków Jehowy tylko osoby, które zgłoszą swój czas w służbie polowej.

Znałem tę mentalność z czasów, gdy byłem starszym, ale stanąłem z nią twarzą w twarz w 2014 roku, kiedy powiedziałem starszym, że nie będę już składał comiesięcznego sprawozdania ze służby polowej. Pamiętaj, że wtedy jeszcze chodziłem na zebrania i nadal chodziłem do służby od domu do domu. Jedyną rzeczą, której nie robiłem, było raportowanie czasu starszym. Powiedziano mi - mam to zapisane - że nie będę uważany za członka zboru po sześciu miesiącach nieprzekazywania miesięcznego sprawozdania.

Myślę, że nic nie świadczy o wypaczonym poczuciu świętej służby w organizacji niż jej skłonność do raportowania czasu. Byłem tutaj, ochrzczonym świadkiem, chodziłem na zebrania i głosiłem od domu do domu, ale brak tego comiesięcznego kawałka papieru unieważniał wszystko inne.

Czas mijał, a moja siostra całkowicie przestała chodzić na spotkania. Czy starsi zadzwonili, aby dowiedzieć się, dlaczego jedna z ich owiec „zginęła”? Czy w ogóle dzwonili telefonicznie, aby zapytać? Był czas, który byśmy mieli. Przeżyłem tamte czasy. Ale wydaje się, że już nie. Jednak dzwonili raz w miesiącu na - jak się domyślacie - na jej czas. Nie chcąc być zaliczane do osób niebędących członkami - nadal wierzyła, że ​​Organizacja miała wtedy jakąś ważność - przekazała im skromny raport z godziny lub dwóch. W końcu regularnie rozmawiała o Biblii ze współpracownikami i przyjaciółmi.

Możesz więc być członkiem Organizacji Świadków Jehowy, nawet jeśli nigdy nie uczestniczysz w zebraniu, o ile składasz comiesięczne sprawozdanie. Niektórzy robią to, zgłaszając zaledwie 15 minut w miesiącu.

Interesujące jest to, że pomimo tych wszystkich manipulacji numerycznych i masowania statystyk, 44 kraje wciąż wykazują spadki w tym roku serwisowym.

Ciało Kierownicze i jego oddziały utożsamiają duchowość z dziełami, a konkretnie z czasem spędzonym na promowaniu JW.org w społeczeństwie.

Pamiętam wiele zebrań starszych, na których jeden ze starszych przedstawiał nazwisko jakiegoś sługi pomocniczego, aby mógł go rozważyć jako starszy. Jako koordynator nauczyłem się nie tracić czasu, przyglądając się jego biblijnym kwalifikacjom. Wiedziałem, że pierwszym zainteresowaniem nadzorcy obwodu będzie liczba godzin, które brat spędzał każdego miesiąca w służbie. Jeśli byli poniżej średniej w kongregacji, szansa na to, że jego nominacja się zakończyła, była niewielka. Nawet gdyby był najbardziej uduchowionym człowiekiem w całym zborze, nie miałoby to znaczenia, gdyby nie nadeszły mu godziny. Liczyły się nie tylko jego godziny, ale także godziny jego żony i dzieci. Gdyby ich godziny były kiepskie, nie przeszedłby przez proces weryfikacji.

Jest to jeden z powodów, dla których słyszymy tak wiele skarg na obojętność starszych, którzy traktują trzodę z surowością. Podczas gdy pewną uwagę przywiązuje się do wymagań określonych w 1 Liście do Tymoteusza i Tytusie, główny nacisk kładzie się na lojalność wobec Organizacji, której przykładem jest raport ze służby polowej. Biblia nie wspomina o tym, ale jest to główny element rozważany przez nadzorcę obwodu. Kładzenie nacisku na prace organizacyjne, a nie na dary ducha i wiary, jest pewnym sposobem na to, aby ludzie mogli przebrać się za sług sprawiedliwości. (2 Kor 11:15)

Cóż, co się dzieje, nadchodzi, jak mówią. Lub, jak mówi Biblia, „zbierasz to, co siejesz”. Zależność organizacji od zmanipulowanych statystyk i utożsamiania duchowości z czasem służby naprawdę zaczyna ich kosztować. To zaślepiło ich i braci w ogóle na duchową próżnię, którą ujawnia obecna rzeczywistość.

Zastanawiam się, gdybym nadal był pełnoprawnym członkiem organizacji, jak przyjęłabym tę ostatnią wiadomość o utracie 53 zborów. Wyobraź sobie, jak czują się starsi w tych 53 zborach. Jest 53 braci, którzy osiągnęli zaszczytny stopień koordynatora grona starszych. Teraz są tylko kolejnym starszym w znacznie większym ciele. Osoby wyznaczone na stanowiska w komitetach służby również nie pełnią już tych ról.

Wszystko zaczęło się kilka lat temu. Zaczęło się, gdy nadzorcy okręgów, którzy myśleli, że są przygotowani na całe życie, zostali odesłani z powrotem w pole i obecnie prowadzą skromne życie. Nadzorcy obwodów, którzy myśleli, że będą się nimi opiekować na starość, są teraz odrzucani, gdy osiągną 70 lat i muszą radzić sobie sami. Wielu dawnych betelczyków również doświadczyło trudnej rzeczywistości wyrzucenia z domu i kariery, a teraz walczy o utrzymanie na zewnątrz. Około 25% personelu na całym świecie zostało zredukowanych w 2016 r., Ale teraz cięcia osiągnęły poziom zborowy.

Jeśli frekwencja spadnie tak bardzo, możesz być pewien, że spadły również darowizny. Zmniejszenie darowizn jako Świadka przynosi korzyści i nic nie kosztuje. Staje się rodzajem cichego protestu najsilniejszego rodzaju.

Jest to oczywiście dowód, że Jehowa nie przyspiesza dzieła, jak nam powiedziano przez tyle lat. Słyszałem, że niektórzy usprawiedliwiają te cięcia jako efektywne wykorzystanie sal Królestwa. Że organizacja zaostrza sytuację w ramach przygotowań do końca. To jest jak stary żart o katolickim księdzu, widziany ukradkiem wchodzącym do burdelu przez kilku kopaczy rowów, gdzie jeden zwraca się do drugiego i mówi: „Moja, ale jedna z tych dziewcząt musi być strasznie chora”.

Prasa drukarska spowodowała rewolucję w wolności i świadomości religijnej. Nowa rewolucja nastąpiła w wyniku wolności informacji dostępnych w Internecie. Fakt, że każdy Tom, Dick lub Meleti może teraz zostać wydawcą i dotrzeć do świata z informacjami, wyrównuje szanse i odbiera władzę dużym, dobrze finansowanym podmiotom religijnym. W przypadku Świadków Jehowy 140 lat nieudanych oczekiwań współgra z tą rewolucją technologiczną, aby pomóc wielu w przebudzeniu. Myślę, że po prostu może - tylko może - jesteśmy w punkcie zwrotnym. Być może w najbliższej przyszłości zobaczymy powódź świadków opuszczających organizację. Wielu, którzy są fizycznie wewnątrz, ale mentalnie poza, zostanie uwolnionych od strachu przed unikaniem, gdy ten exodus osiągnie rodzaj punktu nasycenia.

Czy się z tego cieszę? Nie. Wcale nie. Raczej ze strachem spodziewam się szkód, jakie wyrządzi. Już widzę, że większość odchodzących z organizacji odchodzi również od Boga, stając się agnostykami, a nawet ateistami. Żaden chrześcijanin tego nie chce. Jak się z tym czujesz?

Często jestem pytany, kim jest wierny i dyskretny niewolnik. Niedługo zamierzam nagrać film na ten temat, ale oto trochę do przemyślenia. Spójrz na każdą ilustrację lub przypowieść Jezusa dotyczącą niewolników. Czy uważasz, że w którymkolwiek z nich mówi o konkretnej osobie lub małej grupie osób? Czy też podaje ogólną zasadę, aby prowadzić wszystkich swoich uczniów? Wszyscy jego uczniowie są jego niewolnikami.

Jeśli uważasz, że tak właśnie jest, to dlaczego przypowieść o wiernym i dyskretnym niewolniku miałaby być inna? Kiedy przyjdzie osądzić każdego z nas indywidualnie, co znajdzie? Gdybyśmy mieli okazję nakarmić drugiego niewolnika, który cierpiał duchowo, emocjonalnie, a nawet fizycznie, a tego nie zrobił, czy uzna nas - ciebie i mnie - za wiernych i dyskretnych w stosunku do tego, co nam dał. Jezus nas nakarmił. Daje nam jedzenie. Ale podobnie jak bochenki i ryby, którymi Jezus karmił tłum, duchowe pożywienie, które otrzymujemy, może zostać pomnożone przez wiarę. Sami jemy ten pokarm, ale niektóre pozostały do ​​podzielenia się z innymi.

Kiedy widzimy naszych braci i siostry przechodzących dysonans poznawczy, przez który prawdopodobnie sami przeszliśmy - kiedy widzimy, jak budzą się do rzeczywistości Organizacji i pełnego zakresu oszustwa, które było popełniane przez tak długi czas - czy będziemy wystarczająco odważni? i wystarczająco chętni, aby im pomóc, aby nie stracili wiary w Boga? Czy możemy być siłą wzmacniającą? Czy każdy z nas będzie skłonny dać im pożywienie we właściwym czasie?

Czy nie doświadczyłeś cudownego poczucia wolności, kiedy wyeliminowałeś Ciało Kierownicze jako kanał komunikacji Boga i zacząłeś odnosić się do Niego tak, jak dziecko robi to ze swoim ojcem? Z Chrystusem jako naszym jedynym pośrednikiem możemy teraz doświadczyć tego typu relacji, o których zawsze pragnęliśmy jako Świadkowie, ale która zawsze wydawała się nam poza zasięgiem.

Czy nie chcemy tego samego dla naszych braci i sióstr Świadków?

To jest prawda, którą musimy przekazać wszystkim tym, którzy budzą się lub wkrótce zaczną się budzić w wyniku tych radykalnych zmian w Organizacji. Jest prawdopodobne, że ich przebudzenie będzie trudniejsze niż nasze, ponieważ wielu niechętnie wymusi to na skutek okoliczności, rzeczywistości, której nie można już zaprzeczyć ani wytłumaczyć płytkim rozumowaniem.

Możemy być tam dla nich. To wysiłek grupowy.

Jesteśmy dziećmi Bożymi. Naszą ostateczną rolą jest pojednanie ludzkości z powrotem w rodzinie Bożej. Rozważ to szkolenie.

 

Meleti Vivlon

Artykuły Meleti Vivlon.
    10
    0
    Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x