W naszym ostatnim filmie przyglądaliśmy się, jak nasze zbawienie zależy nie tylko od naszej gotowości do odpokutowania za nasze grzechy, ale także od naszej gotowości przebaczenia innym, którzy pokutują z krzywd, które popełnili przeciwko nam. W tym filmie dowiemy się o jednym dodatkowym wymogu zbawienia. Wróćmy do przypowieści, którą rozważaliśmy w poprzednim filmie, ale skupiając się na roli, jaką miłosierdzie odgrywa w naszym zbawieniu. Zaczniemy o Mateusza 18:23 z angielskiej wersji standardowej.

„Dlatego królestwo niebieskie można porównać do króla, który chciał rozliczyć się ze swoimi sługami. Gdy zaczął się osiedlać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. A ponieważ nie mógł zapłacić, jego pan kazał go sprzedać wraz z żoną, dziećmi i wszystkim, co miał, i zapłacić. Sługa upadł więc na kolana i błagał: „Miej do mnie cierpliwość, a zapłacę ci za wszystko”. Z litości nad nim pan tego sługi uwolnił go i darował mu dług. Ale gdy ten sam sługa wyszedł, znalazł jednego ze współsług, który był mu winien sto denarów, i zabierając go, zaczął go dusić, mówiąc: „Zapłać, co jesteś winien”. Wtedy jego współsługa upadł i błagał go: „Miej do mnie cierpliwość, a ja ci zapłacę”. Odmówił, poszedł i wsadził go do więzienia, dopóki nie spłacił długu. Współsłudzy jego widząc, co się stało, bardzo się zmartwili, poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co się wydarzyło. Wtedy jego pan wezwał go i rzekł do niego: „Ty zły sługo! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. I czy nie powinieneś był zlitować się nad współsługą, tak jak ja zlitowałem się nad tobą? I w gniewie jego pan wydał go strażnikom, aż spłaci cały swój dług. Tak samo mój Ojciec w niebie uczyni każdemu z was, jeśli z serca nie przebaczycie swemu bratu ”. (Mateusza 18: 23-35 ESV)

Zwróć uwagę na powód, dla którego król nie wybaczył swemu słudze: Jak to ujął w przekładzie SŁOWA BOŻEGO: „Czy nie powinieneś traktować drugiego sługi tak miłosiernie jak ja ciebie?

Czy nie jest prawdą, że myśląc o miłosierdziu, pomyślimy o sytuacji sądowej, sprawie sądowej, w której sędzia wydaje wyrok na więźnia, którego uznano za winnego popełnienia przestępstwa? Myślimy o tym więźniu, który błaga sędziego o litość. I być może, jeśli sędzia jest uprzejmym człowiekiem, będzie wyrozumiały w wydaniu wyroku.

Ale nie powinniśmy się wzajemnie oceniać, prawda? Jak więc pojawia się między nami miłosierdzie?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy ustalić, co oznacza słowo „miłosierdzie” w kontekście biblijnym, a nie jak możemy go obecnie używać w codziennej mowie.

Hebrajski jest interesującym językiem, ponieważ obsługuje wyrażanie abstrakcyjnych idei lub wartości niematerialnych za pomocą konkretnych rzeczowników. Na przykład ludzka głowa jest rzeczą namacalną, co oznacza, że ​​można jej dotknąć. Rzeczownik, który odnosi się do rzeczy materialnej, takiej jak ludzka czaszka, nazwalibyśmy konkretnym rzeczownikiem. Beton, ponieważ istnieje w fizycznej, dotykowej formie. Czasami zastanawiam się, czy czaszki niektórych ludzi nie są w rzeczywistości wypełnione betonem, ale to dyskusja na inny dzień. W każdym razie nasz mózg (rzeczownik konkretny) może wymyślić jakąś myśl. Myśl nie jest namacalna. Nie można go dotknąć, a jednak istnieje. W naszym języku często nie ma związku między konkretnym rzeczownikiem a abstrakcyjnym rzeczownikiem, między czymś namacalnym a czymś innym, co jest niematerialne. Nie tak po hebrajsku. Czy zdziwiłbyś się, gdybyś się dowiedział, że wątroba jest po hebrajsku związana z abstrakcyjnym pojęciem ciężkości, a dalej z ideą bycia chwalebnym?

Wątroba jest największym narządem wewnętrznym ciała, stąd też najcięższym. Tak więc, aby wyrazić abstrakcyjną koncepcję ciężkości, język hebrajski wywodzi słowo z rdzenia określającego wątrobę. Następnie, aby wyrazić ideę „chwały”, wyprowadza z rdzenia nowe słowo oznaczające „ciężki”.

W ten sam sposób hebrajskie słowo racham które jest używane do wyrażenia abstrakcyjnej koncepcji litości i miłosierdzia, pochodzi od rdzenia odnoszącego się do części wewnętrznych, macicy, jelit, jelit.

„Spójrz w dół z nieba i popatrz z mieszkania Twojej świętości i chwały: gdzież jest twoja gorliwość i siła, głos twych wnętrzności i łaskawość wobec mnie? Czy są skrępowani? ” (Izajasz 63:15 KJV)

To jest przykład hebrajskiego paralelizmu, poetyckiego sposobu, w którym dwie równoległe idee, podobne koncepcje są przedstawiane razem - „dźwięk trzewi i miłosierdzia”. Pokazuje związek między nimi.

To naprawdę nie jest takie dziwne. Kiedy widzimy sceny ludzkiego cierpienia, będziemy nazywać je „rozdzierającymi wnętrznościami”, ponieważ czujemy je w naszych jelitach. Greckie słowo splanchnizomai który jest używany do wyrażania litości lub współczucia splagchnon co dosłownie oznacza „jelita lub części wewnętrzne”. Zatem słowo oznaczające litość odnosi się do „uczucia tęsknoty w jelitach”. W przypowieści „z litości” pan został zmuszony do umorzenia długu. Tak więc najpierw jest reakcja na cierpienie innego, uczucie współczucia, ale jest to prawie bezużyteczne, jeśli nie następuje po nim jakieś pozytywne działanie, akt miłosierdzia. Tak więc litość jest tym, jak się czujemy, ale miłosierdzie jest działaniem wywołanym litością.

Być może przypomnisz sobie z naszego ostatniego filmu, że dowiedzieliśmy się, że nie ma prawa przeciwko owocowi ducha, co oznacza, że ​​nie ma ograniczeń co do tego, ile możemy mieć każdej z tych dziewięciu cech. Jednak miłosierdzie nie jest owocem ducha. W przypowieści miłosierdzie króla było ograniczone miłosierdziem, które jego sługa okazywał współbraciom. Kiedy nie okazał miłosierdzia, by ulżyć drugiemu w cierpieniu, król zrobił to samo.

Jak myślisz, kogo reprezentuje król z tej przypowieści? Staje się oczywiste, gdy weźmie się pod uwagę dług, jaki niewolnik jest winien królowi: dziesięć tysięcy talentów. W starożytnych pieniądzach daje to sześćdziesiąt milionów denarów. Denar był monetą płacącą robotnikowi rolnemu za 12-godzinny dzień pracy. Jeden denar za jeden dzień pracy. Sześćdziesiąt milionów denarów dałoby ci sześćdziesiąt milionów dni pracy, co przekłada się na około dwieście tysięcy lat pracy. Biorąc pod uwagę, że ludzie żyją na ziemi dopiero od około 7,000 XNUMX lat, jest to absurdalna suma pieniędzy. Żaden król nigdy nie pożyczyłby zwykłemu niewolnikowi takiej astronomicznej kwoty. Jezus używa hiperboli, aby przekazać do domu fundamentalną prawdę. To, co ty i ja jesteśmy winni królowi - to znaczy jesteśmy winni Bogu - więcej niż jesteśmy w stanie kiedykolwiek spłacić, nawet gdybyśmy żyli dwieście tysięcy lat. Jedynym sposobem, w jaki możemy kiedykolwiek pozbyć się długu, jest umorzenie go.

Nasz dług jest naszym odziedziczonym grzechem Adama i nie możemy zapracować na to, aby uwolnić się od tego - musimy otrzymać przebaczenie. Ale dlaczego Bóg miałby nam przebaczyć nasze grzechy? Przypowieść wskazuje, że musimy być miłosierni.

James 2:13 odpowiada na to pytanie. On mówi:

„Albowiem sąd nie ma litości dla tego, kto nie okazał miłosierdzia. Miłosierdzie zwycięża sąd ”. To z angielskiej wersji standardowej. W Przekładzie Nowego Życia czytamy: „Nie będzie miłosierdzia dla tych, którzy nie okazali miłosierdzia innym. Ale jeśli byłeś miłosierny, Bóg będzie miłosierny, gdy cię osądzi ”.

Aby zilustrować, jak to działa, Jezus używa terminu odnoszącego się do rachunkowości.

„Uważajcie, aby nie praktykować swej prawości przed ludźmi, aby was przestrzegali; w przeciwnym razie nie otrzymacie nagrody u waszego Ojca, który jest w niebiosach. Dlatego, gdy idziecie składać dary miłosierdzia, nie trąbcie przed sobą w trąbę, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ludzie ich wychwalali. Zaprawdę wam mówię, w pełni odbierają swoją nagrodę. Ale wy, czyniąc dary miłosierdzia, nie pozwólcie swojej lewej ręce wiedzieć, co czyni prawica, aby wasze dary miłosierdzia były w ukryciu; wtedy Ojciec wasz, który patrzy w ukryciu, odpłaci wam. (Mateusza 6: 1-4 Przekład Nowego Świata)

W czasach Jezusa bogacz mógł zatrudnić trębaczy, aby szli przed nim, gdy niósł ofiarę do świątyni. Ludzie słyszeli ten dźwięk i wychodzili ze swoich domów, aby zobaczyć, co się dzieje, zobaczyć go przechadzającego się, i pomyśleliby, jaki to wspaniały i hojny człowiek. Jezus powiedział, że tacy ludzie otrzymali pełną zapłatę. Oznaczałoby to, że nic więcej nie jest im winne. Ostrzega nas przed żądaniem takiej zapłaty za nasze dary miłosierdzia.

Kiedy widzimy kogoś w potrzebie i odczuwamy jego cierpienie, a następnie jesteśmy zachęcani do działania w jego imieniu, czynimy akt miłosierdzia. Jeśli zrobimy to, aby zdobyć dla siebie chwałę, zapłacą nam ci, którzy chwalą nas za nasz humanitaryzm. Jeśli jednak robimy to potajemnie, nie szukając chwały u ludzi, ale z miłości do bliźniego, to zwróci na to uwagę Bóg, który patrzy w ukryciu. To tak, jakby w niebie była księga, a Bóg dokonuje w niej zapisów księgowych. W końcu, w dniu naszego sądu, dług ten stanie się wymagalny. Nasz niebiański Ojciec będzie nam winien zapłatę. Bóg odpłaci nam za nasze akty miłosierdzia, okazując nam miłosierdzie. Dlatego Jakub mówi, że „miłosierdzie zwycięża sąd”. Tak, jesteśmy winni grzechu i tak, zasługujemy na śmierć, ale Bóg daruje nam dług w wysokości sześćdziesięciu milionów denarów (10,000 XNUMX talentów) i uwolni nas od śmierci.

Zrozumienie tego pomoże nam zrozumieć kontrowersyjną przypowieść o owcach i kozach. Świadkowie Jehowy źle rozumieją tę przypowieść. W niedawnym filmie członek Ciała Kierowniczego, Kenneth Cook Jr., wyjaśnił, że powodem, dla którego ludzie umrą w Armagedonie, jest to, że nie traktowali namaszczonych członków Świadków Jehowy miłosiernie. Jest około 20,000 20,000 Świadków Jehowy, którzy twierdzą, że są namaszczeni, co oznacza, że ​​osiem miliardów ludzi umrze w Armagedonie, ponieważ nie udało im się zlokalizować jednego z tych 13 XNUMX i zrobić dla nich czegoś miłego. Czy naprawdę mamy wierzyć, że jakieś XNUMX-letnie dziecko w Azji umrze na wieczność, ponieważ nigdy nie spotkała Świadka Jehowy, nie mówiąc już o tym, który twierdzi, że jest namaszczony? Jak idą głupie interpretacje, to plasuje się tam na szczycie bardzo głupiej doktryny pokoleniowej.

Pomyśl o tym przez chwilę: w Jana 16:13 Jezus mówi swoim uczniom, że duch święty „wprowadzi ich w całą prawdę”. W Ewangelii według Mateusza 12: 43-45 mówi też, że kiedy ducha nie ma w człowieku, jego dom jest pusty i wkrótce przejmie go siedem złych duchów, a jego sytuacja będzie gorsza niż wcześniej. Następnie apostoł Paweł mówi nam w 2 Koryntian 11: 13-15, że będą ministrowie, którzy będą udawać prawych, ale naprawdę kierują się duchem Szatana.

Jak myślisz, który duch kieruje Ciałem Kierowniczym? Czy to duch święty prowadzi ich do „całej prawdy”, czy też jest to inny duch, zły duch, który sprawia, że ​​wymyślają naprawdę głupie i krótkowzroczne interpretacje?

Ciało Kierownicze ma obsesję na punkcie czasu z przypowieści o owcach i kozach. Dzieje się tak, ponieważ polegają na teologii adwentystów dni ostatecznych, aby zachować poczucie pilności w trzodzie, co czyni ich plastycznymi i łatwiejszymi do kontrolowania. Ale jeśli mamy zrozumieć jego wartość dla nas indywidualnie, musimy przestać się martwić, kiedy będzie obowiązywać i zacząć martwić się, jak i do kogo będzie odnosić się.

Dlaczego w przypowieści o owcach i kozach owce mają życie wieczne i dlaczego kozy idą na wieczną zagładę? Chodzi o miłosierdzie! Jedna grupa działa miłosiernie, a druga odmawia miłosierdzia. W przypowieści Jezus wymienia sześć aktów miłosierdzia.

  1. Pokarm dla głodnych,
  2. Woda dla spragnionych,
  3. Gościnność dla nieznajomego,
  4. Odzież dla nagich,
  5. Opieka nad chorymi,
  6. Wsparcie dla więźnia.

W każdym przypadku owce były poruszone cierpieniem innej osoby i zrobiły coś, co zmniejszyło to cierpienie. Jednak kozy nie pomogły i nie okazały litości. Byli niewzruszeni cierpieniem innych. Być może oceniali innych. Dlaczego jesteś głodny i spragniony? Nie zadbałeś o siebie? Dlaczego nie masz ubrania i mieszkania? Czy podjąłeś złe decyzje życiowe, które wpędziły cię w ten bałagan? Dlaczego jesteś chory? Nie dbałeś o siebie, czy też Bóg cię karze? Dlaczego jesteś w więzieniu? Musisz dostać to, na co zasłużyłeś.

Widzisz, w końcu w grę wchodzi osąd. Czy pamiętasz czas, kiedy niewidomi wzywali Jezusa, aby został uzdrowiony? Dlaczego tłum kazał im się zamknąć?

„I spójrz! Dwóch niewidomych siedzących przy drodze, słysząc, że Jezus przechodzi, zawołało: „Panie, zmiłuj się nad nami, Synu Dawida!” Ale tłum surowo kazał im milczeć; jeszcze głośniej wołali: „Panie, zmiłuj się nad nami, Synu Dawida!” Dlatego Jezus zatrzymał się, zawołał ich i powiedział: „Co chcecie, abym wam uczynił?” Powiedzieli mu: „Panie, niech się otworzą oczy nasze”. Jezus, wzruszony litością, dotknął ich oczu, a oni natychmiast przejrzeli i poszli za Nim ”. (Mateusza 20: 30-34 NWT)

Dlaczego niewidomi wołali o litość? Ponieważ zrozumieli znaczenie miłosierdzia i chcieli, aby ich cierpienie się skończyło. I dlaczego tłum kazał im milczeć? Ponieważ tłum ocenił ich jako niegodnych. Tłum nie czuł dla nich litości. A powodem, dla którego nie odczuwali litości, było to, że nauczono ich, że jeśli jesteś ślepy, chromy lub głuchy, zgrzeszyłeś, a Bóg cię karze. Oceniali ich jako niegodnych i powstrzymywali naturalne ludzkie współczucie, współczucie i dlatego nie mieli motywacji do miłosiernego działania. Jezus natomiast litował się nad nimi i ta litość skłoniła go do aktu miłosierdzia. Mógł jednak uczynić akt miłosierdzia, ponieważ miał moc Bożą, aby to uczynić, więc odzyskali wzrok.

Kiedy Świadkowie Jehowy unikają kogoś, kto opuścił ich organizację, robią to samo, co Żydzi robili tym niewidomym. Oceniają ich jako niegodnych jakiegokolwiek współczucia, winnych grzechu i potępionych przez Boga. Dlatego Świadkowie Jehowy wstrzymują się, gdy ktoś w takiej sytuacji potrzebuje pomocy, na przykład ofiara znęcania się nad dzieckiem, która domaga się sprawiedliwości. Nie mogą działać miłosiernie. Nie mogą złagodzić cierpienia innych, ponieważ nauczyli się osądzać i potępiać.

Problem w tym, że nie wiemy, kim są bracia Jezusa. Kogo Jehowa Bóg uzna za godnego adopcji, jak jedno z Jego dzieci? Po prostu nie możemy wiedzieć. Taki był cel przypowieści. Kiedy owcom dano życie wieczne, a kozły skazane są na wieczną zagładę, obie grupy pytają: „Ależ Panie, kiedy widzieliśmy Cię spragnionego, głodnego, bezdomnego, nagiego, chorego lub uwięzionego?”

Ci, którzy okazali miłosierdzie, robili to z miłości, a nie dlatego, że spodziewali się czegoś zyskać. Nie wiedzieli, że ich postępowanie jest równoznaczne z okazaniem miłosierdzia samemu Jezusowi Chrystusowi. A ci, którzy powstrzymali się od miłosiernego czynu, gdy było w ich mocy uczynienie czegoś dobrego, nie wiedzieli, że powstrzymują akt miłości od samego Jezusa Chrystusa.

Jeśli nadal martwisz się, kiedy przypowieść o owcach i kozach pojawi się w czasie, spójrz na to z osobistego punktu widzenia. Kiedy jest twój dzień sądu? Czy nie teraz? Jak wyglądałoby twoje konto w księdze Bożej, gdybyś miał jutro umrzeć? Czy będziesz owcą z dużym długiem, czy też w księdze będzie napisane „Zapłacone w całości”. Nic nie jest winne.

Pomyśl o tym.

Zanim zakończymy, bardzo ważne jest, abyśmy zrozumieli, co to znaczy, że miłosierdzie nie jest owocem Ducha. Nie ma ograniczeń nałożonych na żaden z dziewięciu owoców ducha, ale nie wymieniono tam miłosierdzia. Tak więc istnieją ograniczenia w okazywaniu miłosierdzia. Podobnie jak przebaczenie, miłosierdzie jest czymś, co należy zmierzyć. Istnieją cztery główne przymioty Boga, które wszyscy posiadamy, będąc stworzeni na Jego obraz. Te cechy to miłość, sprawiedliwość, mądrość i moc. To równowaga tych czterech cech powoduje akt miłosierdzia.

Zilustruję to w ten sposób. Oto kolorowy obraz, jaki można zobaczyć w każdym magazynie. Wszystkie kolory tego obrazu są wynikiem zmieszania czterech różnych kolorów atramentów. Jest żółty, cyjan magenta i czarny. Odpowiednio zmieszane mogą wyświetlać praktycznie każdy kolor, jaki może wykryć ludzkie oko.

Podobnie akt miłosierdzia jest proporcjonalnym połączeniem czterech głównych przymiotów Boga w każdym z nas. Na przykład każdy akt miłosierdzia wymaga od nas skorzystania z naszej mocy. Nasza moc, czy to finansowa, fizyczna czy intelektualna, pozwala nam zapewnić środki do złagodzenia lub wyeliminowania cierpienia innych.

Ale posiadanie mocy działania jest bez znaczenia, jeśli nic nie zrobimy. Co nas motywuje do korzystania z naszej mocy? Miłość. Miłość do Boga i miłość do bliźniego.

A miłość zawsze szuka dobra drugiej osoby. Na przykład, jeśli wiemy, że ktoś jest alkoholikiem lub narkomanem, dawanie mu pieniędzy może wydawać się aktem miłosierdzia, dopóki nie zdamy sobie sprawy, że wykorzystał nasz dar jedynie do utrwalenia destrukcyjnego uzależnienia. Popieranie grzechu byłoby niewłaściwe, więc teraz w grę wchodzi cecha sprawiedliwości, polegająca na odróżnianiu dobra od zła.

Ale w takim razie, jak możemy komuś pomóc w sposób, który poprawi jego sytuację, zamiast ją pogorszyć. I tu do gry wkracza mądrość. Każdy akt miłosierdzia jest przejawem naszej mocy, motywowanej miłością, rządzonej przez sprawiedliwość i kierowanej mądrością.

Wszyscy chcemy być zbawieni. Wszyscy pragniemy zbawienia i wolności od cierpienia, które jest nieodłączną częścią życia w tym niegodziwym systemie. Wszyscy staniemy przed sądem, ale możemy odnieść zwycięstwo nad niekorzystnym sądem, jeśli zbudujemy w niebie rachunek z miłosiernych czynów.

Na koniec przeczytamy słowa Pawła, mówi nam:

„Nie dajcie się wprowadzić w błąd: Bóg nie jest kimś, z kogo można drwić. Bo cokolwiek człowiek sieje, to też będzie zbierał ”, a następnie dodaje:„ Zatem póki mamy sposobność, czyńmy to, co dobre dla wszystkich, a zwłaszcza dla tych, którzy są z nami spokrewnieni w wierze. . ” (Galatów 6: 7, 10 NWT)

Dziękuję za poświęcony czas i wsparcie.

 

Meleti Vivlon

Artykuły Meleti Vivlon.
    9
    0
    Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x