W naszym poprzednim filmie zatytułowanym „Czy zasmuca ducha Bożego, gdy odrzucamy naszą niebiańską nadzieję na ziemski raj?  Zadaliśmy pytanie, czy naprawdę można mieć nadzieję ziemską na rajskiej ziemi jako prawy chrześcijanin? Za pomocą Pisma Świętego pokazaliśmy, że nie jest to możliwe, ponieważ to namaszczenie duchem świętym czyni nas sprawiedliwymi. Ponieważ doktryna ŚJ o byciu przyjacielem Jehowy i posiadaniu ziemskiej nadziei nie jest biblijna, chcieliśmy wyjaśnić na podstawie Pisma, jaka jest jedyna prawdziwa nadzieja zbawienia dla chrześcijan. Rozmawialiśmy również, że ustawianie naszego wzroku w niebie nie polega na patrzeniu na niebo tak, jakby było to fizyczne miejsce, w którym będziemy żyć. Gdzie i jak będziemy żyć i pracować, wierzymy, że Bóg objawi w pełni czasu, wiedząc, że cokolwiek lub jakkolwiek to wszystko się okaże, będzie to lepsze i bardziej satysfakcjonujące niż nasze najdziksze wyobrażenia.

Muszę coś tutaj wyjaśnić, zanim przejdę dalej. Wierzę, że umarli zostaną wskrzeszeni na ziemię. Będzie to zmartwychwstanie niesprawiedliwych i będzie to ogromna, ogromna większość ludzi, którzy kiedykolwiek żyli. Więc nie myśl ani przez chwilę, że nie wierzę, że ziemia będzie zamieszkana pod królestwem Chrystusa. Jednak w tym filmie nie mówię o zmartwychwstaniu umarłych. W tym filmie mówię o pierwszym zmartwychwstaniu. PIERWSZE ZMARTWYCHWSTANIE. Widzisz, pierwsze zmartwychwstanie nie jest zmartwychwstaniem umarłych, ale żywych. To jest nadzieja chrześcijan. Jeśli to nie ma dla ciebie sensu, rozważ te słowa naszego Pana Jezusa:

„Zaprawdę powiadam wam, kto słucha mego słowa i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie pójdzie na sąd, ale przeszedł ze śmierci do życia”. (Jana 5:24 Nowa wersja Króla Jakuba)

Widzisz, namaszczenie od Boga przenosi nas z kategorii tych, których Bóg uważa za umarłych, do grupy, którą uważa za żywych, nawet jeśli nadal jesteśmy grzesznikami i mogliśmy fizycznie umrzeć.

Teraz zacznijmy od przyjrzenia się chrześcijańskiej nadziei zbawienia przedstawionej w Biblii. Zacznijmy od przyjrzenia się terminom „niebo” i „niebiosa”.

Kiedy myślisz o niebie, czy myślisz o rozgwieżdżonym nocnym niebie, miejscu o niedostępnym świetle lub o tronie, gdzie Bóg zasiada na lśniących klejnotach? Oczywiście wiele z tego, co wiemy o niebie, zostało nam przekazane przez proroków i apostołów żywym, symbolicznym językiem, ponieważ jesteśmy istotami fizycznymi o ograniczonych zdolnościach zmysłowych, które nie zostały zaprojektowane do rozumienia wymiarów poza naszym życiem w przestrzeni i czasie. Powinniśmy też pamiętać, że ci z nas, którzy są związani lub byli związani ze zorganizowaną religią, mogą prawdopodobnie mieć fałszywe założenia dotyczące nieba; więc bądźmy tego świadomi i przyjmijmy egzegetyczne podejście do naszego studium nieba.

W języku greckim słowo oznaczające niebo to οὐρανός (o-ra-nós) oznaczające atmosferę, niebo, gwiaździste niebo widzialne, ale także niewidzialne duchowe niebiosa,, co po prostu nazywamy „niebem”. Notatka w Helps Word-studies na Biblehub.com mówi, że „niebo w liczbie pojedynczej” i „niebiosa” w liczbie mnogiej mają różne wydźwięki i dlatego należy je rozróżniać w tłumaczeniu, choć niestety rzadko się to zdarza”.

Dla naszego celu jako chrześcijan chcących zrozumieć naszą nadzieję zbawienia, zajmujemy się duchowymi niebiosami, tą niebiańską rzeczywistością Królestwa Bożego. Jezus mówi: „W domu Mojego Ojca jest wiele pokoi. Gdyby tak nie było, czy powiedziałbym ci, że jadę tam przygotować ci miejsce?” (Jana 14:2 BSB)

Jak rozumiemy wyrażenie Jezusa dotyczące rzeczywistego miejsca, takiego jak dom z pokojami, w związku z rzeczywistością Królestwa Bożego? Nie możemy naprawdę myśleć, że Bóg mieszka w domu, prawda? Wiesz, z patio, salonem, sypialniami, kuchnią i dwiema lub trzema łazienkami? Jezus powiedział, że w jego domu jest wiele pokoi i idzie do swojego Ojca, aby przygotować dla nas miejsce. To oczywiste, że używa metafory. Więc musimy przestać myśleć o miejscu i zacząć myśleć o czymś innym, ale dokładnie o czym?

A czego o niebie dowiadujemy się od Pawła? Po swojej wizji bycia porwanym do „trzeciego nieba”, powiedział:

„Byłem dogoniony do raj i słyszeli rzeczy tak zdumiewające, że nie można ich wyrazić słowami, rzeczy, których żaden człowiek nie może opowiedzieć. (2 Koryntian 12:4 NLT)

To zaskakujące, prawda, że ​​Paweł używa słowa „raj," w greckim παράδεισος, (pa-rá-di-sos), który jest zdefiniowany jako „park, ogród, raj. Dlaczego Paweł miałby użyć słowa raj, aby opisać niematerialne miejsce, takie jak niebo? Mamy tendencję do myślenia o raju jako o fizycznym miejscu, takim jak Ogród Eden z kolorowymi kwiatami i dziewiczymi wodospadami. Interesujące jest to, że Biblia nigdy nie odnosi się bezpośrednio do Ogrodu Eden jako raju. W Chrześcijańskich Pismach Greckich słowo to występuje tylko trzy razy. Jednak odnosi się do słowa oznaczającego ogród, co kojarzy nam się z ogrodem Eden, a co było wyjątkowego w tym konkretnym ogrodzie? Był to dom stworzony przez Boga dla pierwszych ludzi. Być może więc przy każdej wzmiance o raju bezmyślnie spoglądamy na ten ogród Eden. Ale nie powinniśmy myśleć o raju jako o jednym miejscu, ale jako o czymś, co Bóg przygotował dla swoich dzieci, aby mogły w nim zamieszkać. Tak więc, gdy umierający przestępca na krzyżu obok Jezusa poprosił go, aby „pamiętał o mnie, gdy przyjdziesz do swojego Królestwo!" Jezus mógłby odpowiedzieć: „Zaprawdę powiadam ci, dzisiaj będziesz ze Mną w Raj”. (Łk 23:42,43 BSB). Innymi słowy, będziesz ze mną w miejscu, które Bóg przygotował dla swoich ludzkich dzieci.

Ostatnie wystąpienie tego słowa znajdujemy w Objawieniu, gdzie Jezus przemawia do namaszczonych chrześcijan. „Kto ma uszy, niech słucha, co Duch mówi do kościołów. Zwycięzcy dam jeść z drzewa życia, które jest w raj Boga." (Objawienie 2:7 BSB)

Jezus przygotowuje miejsce dla królów i kapłanów w domu swego Ojca, ale Bóg przygotowuje również ziemię na zamieszkanie przez nieprawych zmartwychwstałych ludzi — tych, którzy mają korzystać z kapłańskiej posługi namaszczonych królów i kapłanów wraz z Jezusem. Zaprawdę, tak jak miało to miejsce w Edenie przed upadkiem ludzkości w grzech, Niebo i Ziemia połączą się. Duchowa i fizyczna będzie się pokrywać. Bóg będzie z ludzkością za pośrednictwem Chrystusa. W Bożym czasie ziemia będzie rajem, czyli domem przygotowanym przez Boga dla swojej ludzkiej rodziny.

Niemniej jednak inny dom przygotowany przez Boga za pośrednictwem Chrystusa dla namaszczonych chrześcijan, Jego przybranych dzieci, również słusznie można nazwać rajem. Nie mówimy tu o drzewach, kwiatach i szemrzących strumykach, ale o pięknym domu dla dzieci Bożych, który przybierze jakąkolwiek formę zechce. Jak możemy wyrazić duchowe myśli ziemskimi słowami? Nie możemy.

Czy niewłaściwe jest używanie terminu „niebiańska nadzieja”? Nie, ale musimy uważać, aby nie stało się to frazesem zawierającym fałszywą nadzieję, ponieważ nie jest to wyrażenie biblijne. Paweł mówi o nadziei zarezerwowanej dla nas w niebiosach — liczba mnoga. Paweł mówi nam w swoim liście do Kolosan:

„Zawsze dziękujemy Bogu, Ojcu naszego Pana Jezusa Chrystusa, kiedy modlimy się za was, ponieważ słyszeliśmy o waszej wierze w Chrystusa Jezusa i miłości, jaką darzycie wszystkich świętych nadzieja, która jest dla was zarezerwowana w niebiosach”. (Kolosan 1:3-5 NŚW)

„Niebiosa” w liczbie mnogiej są używane w Biblii setki razy. Nie ma na celu przekazać fizycznej lokalizacji, ale raczej coś o ludzkim stanie istnienia, źródle autorytetu lub rządu, który jest nad nami. Autorytet, który akceptujemy i który daje nam bezpieczeństwo.

Termin „królestwo niebios” nie pojawia się ani razu w przekładzie Nowego Świata, ale w publikacjach Towarzystwa Strażnica pojawia się setki razy. Jeśli powiem „królestwo nieba”, to naturalnie pomyślisz o jakimś miejscu. Publikacje są więc w najlepszym razie niechlujne w dostarczaniu tego, co lubią nazywać „jedzeniem we właściwym czasie”. Gdyby poszli za Biblią i dokładnie powiedzieli „królestwo niebios” (zwróć uwagę na liczbę mnogą), które pojawia się 33 razy w księdze Mateusza, uniknęliby sugerowania lokalizacji. Ale może to nie potwierdzałoby ich doktryny, że pomazańcy znikają do nieba, aby nigdy więcej ich nie widziano. Oczywiście, ze względu na liczbę mnogą, nie odnosi się do wielu miejsc, ale raczej do władzy, która pochodzi od Boga. Mając to na uwadze, przeczytajmy, co Paweł ma do powiedzenia Koryntianom:

„Teraz mówię to, bracia, że ​​ciało i krew nie mogą odziedziczyć królestwa Bożego, a rozkład nie odziedziczy nieśmiertelności”. (1 List do Koryntian 15:50 Biblia dosłowna bereańska).

Nie mówimy tu o miejscu, ale o stanie bytu.

Zgodnie z kontekstem 1 Koryntian 15 będziemy stworzeniami duchowymi.

„Tak samo jest ze zmartwychwstaniem umarłych. Jest zasiane w zepsuciu; powstaje w nieskazitelności. Sieje się w hańbie; wznosi się w chwale. Jest zasiany w słabości; jest podniesiony w mocy. Jest zasiane w ciele fizycznym; jest podniesiony ciało duchowe. Jeśli istnieje ciało fizyczne, to istnieje również ciało duchowe. Dlatego jest napisane: „Pierwszy człowiek Adam stał się żywą osobą”. Ostatni Adam stał się życiodajnym duchem”. (1 Koryntian 15:42-45)

Ponadto Jan wyraźnie mówi, że ci prawi zmartwychwstali będą mieli ciało niebiańskie, takie jak Jezus:

„Umiłowani, jesteśmy teraz dziećmi Bożymi, a to, czym będziemy, nie zostało jeszcze objawione. Wiemy, że gdy Chrystus się pojawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest”. (1 Jana 3:2 BSB)

Jezus nawiązał do tego, odpowiadając na to podchwytliwe pytanie faryzeuszy:

„Jezus odpowiedział: „Synowie tego wieku żenią się i za mąż wychodzą. Ale ci, którzy są uważani za godnych udziału w przyszłym wieku iw zmartwychwstaniu, nie będą się żenić ani za mąż wychodzić. W rzeczywistości nie mogą już umrzeć, ponieważ są jak aniołowie. A ponieważ są synami zmartwychwstania, są synami Bożymi”. (Łk 20:34-36 BSB)

Paweł powtarza motyw Jana i Jezusa, że ​​wskrzeszeni prawi będą mieli ciało duchowe, takie jak Jezus.

„Ale nasze obywatelstwo jest w niebie i z niecierpliwością oczekujemy stamtąd Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa, który mocą, która pozwala Mu podporządkować wszystko Sobie, przemieni nasze pokorne ciała, aby były podobne do Jego chwalebnego ciała”. (Filipian 3:21 BSB)

Powinniśmy pamiętać, że posiadanie duchowego ciała nie oznacza, że ​​dzieci Boże zostaną zamknięte na zawsze w królestwach światła, aby nigdy więcej nie ujrzeć zielonej trawy ziemi (jak chcą nam wierzyć nauki ŚJ).

„Wtedy ujrzałem nowe niebo i nową ziemię, bo pierwsze niebo i ziemia przeminęły i morza już nie było. Widziałam święte miasto, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jako oblubienica przystrojona dla swego męża. I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: „Oto mieszkanie Boga jest z człowiekiem i zamieszka z nimi. Będą Jego ludem, a Sam Bóg będzie z nimi jako ich Bóg. (Objawienie 21:1-3 BSB)

I sprawiłeś, że stali się królestwem kapłanów dla naszego Boga. I będą królować na ziemi”. (Objawienie 5:10 NLT)

Trudno założyć, że służenie jako królowie i kapłani oznacza cokolwiek innego niż współdziałanie z niesprawiedliwymi ludźmi w ludzkiej postaci, aby pomóc tym, którzy odpokutowali w Królestwie Mesjańskim lub w jego trakcie. Prawdopodobnie dzieci Boże przyjmą ciało cielesne (w razie potrzeby), aby wykonywać pracę na ziemi tak jak Jezus po zmartwychwstaniu. Pamiętaj, że Jezus pojawiał się wielokrotnie w ciągu 40 dni przed wniebowstąpieniem, zawsze w ludzkiej postaci, a potem znikał z pola widzenia. Za każdym razem, gdy aniołowie wchodzili w interakcję z ludźmi w przedchrześcijańskich Pismach, przybierali ludzką postać, udając normalnych ludzi. Trzeba przyznać, że w tym momencie angażujemy się w domysły. Słusznie. Ale pamiętasz, o czym rozmawialiśmy na początku? To nie ma znaczenia. W tej chwili szczegóły nie mają znaczenia. Liczy się to, że wiemy, że Bóg jest miłością, a Jego miłość jest ponad miarę, więc nie mamy powodu wątpić, że składana nam oferta jest warta wszelkiego ryzyka i każdej ofiary.

Powinniśmy również pamiętać, że jako dzieci Adama nie mamy prawa do zbawienia ani nawet nadziei na zbawienie, ponieważ jesteśmy skazani na śmierć. („Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, ale darem Bożym jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” Rzymian 6:23) Tylko jako dzieci Boże, które uwierzyły w Jezusa Chrystusa (zob. Ew. Jana 1:12) , 13) i jesteśmy prowadzeni przez Ducha, abyśmy miłosiernie dali nam nadzieję zbawienia. Proszę, nie popełniajmy tego samego błędu co Adam i nie myślmy, że możemy mieć zbawienie na naszych własnych warunkach. Musimy naśladować przykład Jezusa i robić to, co nasz niebiański Ojciec nakazuje nam robić, aby zostać zbawionym. „Nie każdy, kto do Mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz tylko ten, kto pełni wolę Mojego Ojca w niebie”. (Mt 7:21 BSB)

Przyjrzyjmy się więc teraz, co Biblia mówi o naszej nadziei zbawienia:

Po pierwsze, dowiadujemy się, że zostaliśmy zbawieni z łaski (przez naszą wiarę) jako dar od Boga. „Ale ze względu na swoją wielką miłość do nas Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, ożywił nas z Chrystusem nawet wtedy, gdy umarliśmy w naszych przewinieniach. To dzięki łasce zostałeś zbawiony!” (List do Efezjan 2:4-5 BSB)

druga, to Jezus Chrystus umożliwia nasze zbawienie przez swoją przelaną krew. Dzieci Boże przyjmują Jezusa jako pośrednika nowego przymierza, jako jedynego środka do pojednania z Bogiem.

„Zbawienie nie istnieje w nikim innym, bo nie ma pod niebem żadnego innego imienia danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni”. (Dz 4:12 BSB)

„Albowiem jeden jest Bóg i jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus, który wydał samego siebie na okup za wszystkich”. (1 Tymoteusza 2:5,6 BSB).

„…Chrystus jest pośrednikiem nowego przymierza, aby ci, którzy są powołani, otrzymali obiecane wieczne dziedzictwo — teraz, gdy umarł jako okup, aby uwolnić ich od grzechów popełnionych w ramach pierwszego przymierza”. (List do Hebrajczyków 9:15 BSB)

Trzecibycie zbawionym przez Boga oznacza odpowiadanie na Jego powołanie przez Jezusa Chrystusa: „Każdy powinien prowadzić życie, które Pan mu przeznaczył i któremu Bóg go powołał. ”(1 Corinthians 7: 17)

Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa, który pobłogosławił nas w Chrystusie wszelkim duchowym błogosławieństwem w niebiańskich królestwach. Do Wybrał nas w Nim przed założeniem świata być świętym i nienagannym w Jego obecności. W miłości przeznaczył nas do adopcji jako swoich synów przez Jezusa Chrystusa, zgodnie z upodobaniem Jego woli”. (Efezjan 1:3-5).

Czwarty jest tylko JEDNA prawdziwa chrześcijańska nadzieja zbawienia, którą jest bycie namaszczonym dzieckiem Bożym, powołanym przez naszego Ojca i odbiorcą życia wiecznego. „Jest jedno ciało i jeden Duch, tak jak zostałeś powołany do jednej nadziei, kiedy zostałeś powołany; Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi i przez wszystkich i we wszystkich”. (Efezjan 4:4-6 BSB).

Sam Jezus Chrystus naucza dzieci Boże, że jest tylko jedna nadzieja zbawienia, a mianowicie przetrwanie trudnego życia jako sprawiedliwy, a następnie otrzymanie nagrody poprzez wejście do królestwa niebios. „Szczęśliwi, którzy są świadomi swojej potrzeby duchowej, gdyż do nich należy królestwo niebios” (Mt 5:3 NWT)

„Szczęśliwi ci, którzy byli prześladowani ze względu na prawość, gdyż do nich należy królestwo niebios”. (Mateusza 5:10 NŚT)

"Szczęśliwe są TY kiedy ludzie robią wyrzuty TY i prześladować TY i kłamliwie mówić przeciwko wszelkiego rodzaju niegodziwości TY ze względu na mnie. Radujcie się i skaczcie z radości, ponieważ TWÓJ nagroda jest wielka w niebiosach; bo w ten sposób prześladowali proroków przed TY.” (Mateusz 5:11,12 NWT)

Piąty, i wreszcie, jeśli chodzi o naszą nadzieję na zbawienie: są tylko dwa zmartwychwstania poparte w Piśmie Świętym, a nie trzy (żadnych prawych przyjaciół Jehowy zmartwychwstanie na rajskiej ziemi ani prawych ocalałych z Armagedonu pozostających na ziemi). Dwa miejsca w Pismach Chrześcijańskich potwierdzają biblijne nauczanie:

1) Zmartwychwstanie sprawiedliwy być z Chrystusem jako królowie i kapłani w niebiosach.

2) Zmartwychwstanie bezprawny na ziemię na sąd (wiele Biblii tłumaczy sąd jako „potępienie” – zgodnie z teologią, że jeśli nie zmartwychwstaniesz ze sprawiedliwymi, możesz zostać wskrzeszony tylko po to, by zostać wrzuconym do jeziora ognia po upływie 1000 lat).

„I mam w Bogu tę samą nadzieję, że oni sami miłują, że nastąpi zmartwychwstanie zarówno sprawiedliwych, jak i niegodziwych”. (Dz 24:15 BSB)

 „Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy, którzy będą w grobach, usłyszą Jego głos i wyjdą – ci, którzy uczynili dobro przy zmartwychwstaniu życia i ci, którzy wyrządzili zło przy zmartwychwstaniu sądu ”. (Jan 5:28,29 BSB)

Tutaj nasza nadzieja na zbawienie jest jasno wyrażona w Piśmie Świętym. Jeśli myślimy, że możemy osiągnąć zbawienie tylko przez czekanie, aby zobaczyć, co się stanie, musimy pomyśleć bardziej uważnie. Jeśli myślimy, że mamy prawo do zbawienia, ponieważ wiemy, że Bóg i Jego Syn Jezus Chrystus są dobrzy, a my chcemy być dobrzy, to nie wystarczy. Paweł ostrzega nas, abyśmy z bojaźnią i drżeniem realizowali nasze zbawienie.

„Dlatego, moja ukochana, tak jak zawsze byłaś posłuszna, nie tylko w mojej obecności, ale teraz jeszcze bardziej pod moją nieobecność, nadal z bojaźnią i drżeniem wypracowuj swoje zbawienie!. Bo to Bóg działa w tobie, aby chcieć i działać w imię Jego dobrego celu”. (Filipian 2:12,13 BSB)

Nieodłącznym elementem wypracowania naszego zbawienia jest umiłowanie prawdy. Jeśli nie kochamy prawdy, jeśli myślimy, że prawda jest uwarunkowana lub powiązana z naszymi cielesnymi potrzebami i pragnieniami, nie możemy oczekiwać, że Bóg nas odnajdzie, ponieważ szuka tych, którzy czczą w duchu i prawdzie. (Jana 4:23, 24)

Zanim zakończymy, chcemy skoncentrować się na czymś, co wydaje się wielu brakować, jeśli chodzi o naszą nadzieję zbawienia jako chrześcijan. Paweł powiedział w Dziejach Apostolskich 24:15, że ma nadzieję na zmartwychwstanie prawych i nieprawych? Dlaczego miałby mieć nadzieję na zmartwychwstanie nieprawych? Po co mieć nadzieję dla niesprawiedliwych? Aby odpowiedzieć na to pytanie, wracamy do naszego trzeciego punktu dotyczącego bycia wezwanym. Efezjan 1:3-5 mówi nam, że Bóg wybrał nas przed założeniem świata i przeznaczył nas do zbawienia jako Swoich synów przez Jezusa Chrystusa. Dlaczego właśnie my? Po co przeznaczać małą grupę ludzi do adopcji? Czy nie chce, aby wszyscy ludzie wrócili do jego rodziny? Oczywiście, że tak, ale sposobem na osiągnięcie tego jest najpierw zakwalifikowanie małej grupy do określonej roli. Ta rola polega na służeniu zarówno jako rząd, jak i kapłaństwo, nowe niebiosa i nowa ziemia.

Widać to wyraźnie w słowach Pawła skierowanych do Kolosan: „On [Jezus] jest przed wszystkim i w Nim wszystko się trzyma. A On jest Głową Ciała, Kościoła; [to my] On jest początkiem i pierworodnym z umarłych [pierwszy, ale dzieci Boże pójdą za nim], aby we wszystkim miał pierwszeństwo. Albowiem upodobało się Bogu, aby cała Jego pełnia mieszkała w Nim i przez Niego pojednał ze sobą wszystko, [włączając w to niesprawiedliwych], czy to na ziemi, czy na niebie, czyniąc pokój przez krew Jego krzyża”. (Kolosan 1:17-20 BSB)

Jezus i jego współtowarzysze królowie i kapłani utworzą administrację, która będzie pracować nad pojednaniem całej ludzkości z powrotem do rodziny Bożej. Tak więc, gdy mówimy o nadziei zbawienia chrześcijan, jest to nadzieja inna niż ta, którą Paweł wypowiedział niesprawiedliwym, ale koniec jest ten sam: życie wieczne jako część rodziny Bożej.

Na zakończenie zadajmy więc pytanie: Czy to Boża wola działa w nas, kiedy mówimy, że nie chcemy iść do nieba? Że chcemy być na rajskiej ziemi? Czy zasmucamy ducha świętego, gdy skupiamy się na miejscu, a nie na roli, jaką nasz Ojciec chce, abyśmy odgrywali w urzeczywistnianiu Jego zamierzenia? Nasz niebiański Ojciec ma dla nas zadanie do wykonania. Powołał nas do tej pracy. Czy odpowiemy bezinteresownie?

List do Hebrajczyków mówi nam: „Gdyby bowiem orędzie wypowiedziane przez aniołów było wiążące, a wszelkie przestępstwo i nieposłuszeństwo zostały sprawiedliwie ukarane, jak uciekniemy, jeśli zaniedbamy tak wielkie zbawienie? To zbawienie zostało najpierw zapowiedziane przez Pana, zostało nam potwierdzone przez tych, którzy Go słuchali”. (List do Hebrajczyków 2:2,3 BSB)

„Każdy, kto odrzucił Prawo Mojżesza, umarł bez litości na zeznania dwóch lub trzech świadków. Jak myślisz, o ile surowiej zasługuje na karę ten, kto podeptał Syna Bożego, zbezcześcił krew przymierza, które go uświęciło i znieważył Ducha łaski?(List do Hebrajczyków 10:29 BSB)

Uważajmy, aby nie obrazić ducha łaski. Jeśli chcemy spełnić naszą prawdziwą, jedyną chrześcijańską nadzieję na zbawienie, musimy spełniać wolę naszego Ojca, który jest w niebiosach, podążać za Jezusem Chrystusem i być pobudzonym przez ducha świętego do działania w sprawiedliwości. Dzieci Boże są mocno zaangażowane w podążanie za naszym życiodajnym Zbawicielem do raju, miejsca, które Bóg dla nas przygotował. Tak naprawdę jest to warunek życia wiecznego… i wymaga wszystkiego tego, czym jesteśmy, czego pragniemy i nadziei. Jak Jezus powiedział nam w jasny sposób: „Jeśli chcesz być moimi uczniami, musisz nienawidzić wszystkich innych — swojego ojca i matkę, żonę i dzieci, braci i siostry — tak, nawet własne życie. W przeciwnym razie nie możesz być moim uczniem. A jeśli nie nosisz własnego krzyża i nie idziesz za mną, nie możesz być moim uczniem”. (Łukasza 14:26 NLT)

Dziękuję za poświęcony czas i wsparcie.

Meleti Vivlon

Artykuły Meleti Vivlon.
    30
    0
    Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x