Oto scenariusz. Powiedzmy, że masz studium biblijne z, powiedzmy, katolikiem. Pokazujesz mu z Pisma Świętego, że Trójca, ogień piekielny i nieśmiertelność ludzkiej duszy są fałszywymi naukami. (Tak, wierzę, że Trójca, ogień piekielny i nieśmiertelna dusza są fałszywymi naukami. Niektórzy z was się ze mną nie zgodzą, ale proszę o wyrozumiałość. Zajmiemy się tymi tematami przy innej okazji. So) Więc pytasz wasz katolicki uczeń, jeśli ma sens pozostać w religii, która naucza fałszywej doktryny, i odpowiada: „Być może Kościół myli się co do niektórych nauk biblijnych, ale nie do mnie należy interpretowanie Pisma Świętego. Chrystus wyznaczył papieża na swego wiernego i dyskretnego niewolnika, więc jeśli się myli, to Jezus musi go naprawić ”.

Później w swoich studiach dochodzisz do pytania o neutralność - że chrześcijanie nie mają być częścią świata. Może nawet omawiasz Organizację Narodów Zjednoczonych jako nikczemną dziką bestię Objawienia, wskazując, że Kościół katolicki jest członkiem tej organizacji.

Twój badacz Biblii zgadza się, ale stwierdza, że ​​ważne jest, aby czekać na Boga, aby dać mu czas na naprawienie Kościoła.

W końcowej próbie mówisz o skandalu wykorzystywania seksualnego dzieci w kościele oraz o tym, jak kierownictwo Kościoła zatuszowało te zbrodnie i nie zgłosiło ich władzom.

To powinno wystarczyć, myślisz. Jednak pozostaje niewzruszony. Odrzuca te twierdzenia jako przesady i ataki na Kościół ze strony hejterów i przeciwników. Pedofile są wszędzie, gdzie przeciwstawia się, ale nieszczęście w kościele nie wynika z niegodziwości, ale z niedoskonałości ludzi.

Kiedy popychasz go nieco bardziej do rozumowania w tych sprawach, mówi: „Pamiętajcie, Bóg wybrał Kościół katolicki jako swoją ziemską organizację. To najstarszy kościół. Pierwszy Kościół. Gdyby Kościół nie głosił dobrej nowiny na całym świecie, nie mielibyśmy teraz jednej trzeciej świata deklarującego się jako chrześcijanin. Z pewnością nie byłoby to możliwe bez Boskiego błogosławieństwa! ”

Czy uważasz, że fałszywe nauki Kościoła rzymskiego są jedynie pytaniem ludzi o dobrych sercach, którzy przez niedoskonałość popełnili błędy? Kiedy prawdziwy kochanek Chrystusa popełnia błąd, którego skutkiem jest nauczanie jakiegoś fałszu lub postępowanie, które nie jest godne naśladowcy Chrystusa, jak zareaguje, gdy inny chrześcijanin zwróci uwagę na swój błąd? Czy poprawia swoje nauczanie i / lub przeprasza za swoje przewinienie? Czy podejmuje kroki, aby się naprawić i cofnąć wyrządzone szkody? Czy też atakuje tego, który z miłością go poprawił, nazywając go imionami, aby go zdyskredytować? Czy prześladuje tego, kto próbuje go wyprostować?

Jeśli to drugie, to nie jest to niedoskonałość w pracy, ale niegodziwość.

Świadkowie potępiają wszystkie inne religie jako część Babilonu Wielkiego, ponieważ nauczają fałszywych doktryn, angażują się w grzeszne postępowanie i prześladują prawdziwych czcicieli. (Jeremiasz 51: 45; Objawienie 18: 4)

Ale co się stanie, gdy postawimy but na drugiej stopie? Jaką odpowiedź otrzymujemy, gdy zastosujemy dokładnie to samo rozumowanie - w każdym jego ostatnim punkcie - do religii Świadków Jehowy?

Niedawno dostałem od czytelnika wiadomość e-mailową ze szczegółami jego dyskusji - dotyczyło to stron 45 - z wieloletnim przyjacielem, który jest starszy. W konfrontacji z biblijnym rozumowaniem i twardymi dowodami, że Organizacja naucza fałszywej doktryny, naruszyła neutralność chrześcijańską przez przynależność do ONZ przez 10, a także nie zgłosiła władzom tysięcy podejrzanych i potwierdzonych pedofilów, odpowiedź tego starszego była niemal dosłowna do tego, co osobiście usłyszałem w rozmowach z przyjaciółmi.

Oto kilka fragmentów.

„Dlaczego nie jesteś już w towarzystwie zorganizowanego ludu Jehowy dla jego imienia”.

„Będę nadal karmić z Wiernego Niewolnika”.

„Tak, mam wiele pytań takich jak ty, ale cierpliwie staram się czekać na odpowiedzi, które pochodzą z właściwego kanału, Wiernego Niewolnika. Chodzi o posłuszeństwo danemu przez Boga autorytetowi i kierownictwu ”.

„Natknąłem się na wielu apostatów, którzy spędzili tyle czasu na badaniu naszego materiału, aby uderzyć w rękę, która karmiła ich jak węże”.

„Postaraj się przekonać, że jest to szybko rozwijająca się organizacja, ponieważ musi zgromadzić wszystko, co jest słusznie przygotowane do życia wiecznego”.

„Załóżmy, że dzisiaj porzucę światowy zbór chrześcijański Świadków Jehowy?”

„W czasach Izraela, gdybym opuścił Jehowę, zostałbym nazwany odstępcą, tak jak Żydzi za każdym razem, gdy porzucali Jehowę”.

„Kim więc są dzisiaj świadkowie Jehowy? Powiedz mi, że istnieje religia, która nosi imię Boga i która nie jest trynitarna. Kto nie wierzy w piekło, wieczne męki czy nieśmiertelność duszy? Czy znasz jakichś naśladowców Jezusa, którzy nie wierzą w trójcę? Kto wierzy, że Jezus rzeczywiście jest Synem Jehowy i że Jezus jest posłuszny Ojcu i czyni tylko to, co chce Ojciec ”.

„Po co cytować rzeczy z WT lub Pisma Świętego, aby udowodnić, że jedyne narzędzia stosowane na ziemi w celu wspierania woli Bożej są niewiarygodne”.

„Czy uważasz, że Bóg jest zadowolony z Babilonu Wielkiego. Po co ostrzeżenie, żeby się z niej wydostać?

W opinii większości Świadków Jehowy sprowadza się to do tego: nie możemy się mylić, ponieważ jesteśmy wybrani od Boga, a ponieważ jesteśmy wybrani od Boga, musimy mieć rację.

I kręcimy się w kółko.

To przypomina mi scenę z klasycznego filmu Waltera Matthaua, New Leaf.

Świadkowie Jehowy próbują zrealizować czek na pustym koncie bankowym. Nie spełniają wszystkich kryteriów, które sami wyznaczyli, aby ocenić, czy religia jest prawdziwa czy fałszywa, zatwierdzona przez Boga lub potępiona przez Niego. Jednak nadal wierzą, że Bóg zrealizuje czek.

Jeśli oglądasz ten film, prawdopodobnie zdałeś sobie sprawę, że duchowe konto bankowe Organizacji jest puste, a ich czek to NSF.

Możemy porównać się do zwierzęcia, które właśnie uwolniło się z pułapki, sidła.

Hmm…

„Religia to pułapka i rakieta”.

Po powrocie do 1938, trzeci prezes Towarzystwa Biblijno-Śledczego Strażnicy (WBTS), JF Rutherford, rozpoczął kampanię głoszącą pod hasłem „Religia jest pułapką i rakietą. Możesz mieć wady w większości tego, czego Rutherford nauczył i zrobił, ale w tej kwestii myślę, że możemy dojść do porozumienia. Cóż prawie…

Rutherford nie zastosował tego aforyzmu wobec organizacji, którą właśnie stworzył. W klasycznym przykładzie projekcji oskarżył wszystkich innych o to, za co był winny. Ale wszyscy widzieli, że Świadkowie Jehowy byli tak samo religią, jak każda inna denominacja; więc po jego śmierci w publikacjach dokonano następującego rozróżnienia:

Triumf czystego, nieskalanego kultu (w51 11 / 1 p. 658 par. 9)
„Wyrzuty, które padają teraz na religię zarówno chrześcijaństwa, jak i pogaństwa, nie są zatem bez przyczyny; jest zasłużony. Właśnie z myślą o tej religii hasło to pojawiło się po raz pierwszy w Londynie w Anglii w 1938: „Religia to pułapka i kant. Służ Bogu i Chrystusowi Królu ”.

Więc teraz Świadkowie mówią o prawdziwej religii i fałszywej religii. Wierzę, że istnieje prawdziwe wielbienie i fałszywe wielbienie. Nie wierzę jednak, że prawdziwe i fałszywe rozróżnienie dotyczy religii. Wierzę, że cała religia jest fałszywa i przeciwna Bogu. Spróbuję wyjaśnić, dlaczego mam taki pogląd, i zobaczę, czy się zgadzasz czy nie. Ale najpierw przełammy hasło kampanii Rutherforda.

Snare of Religion

Werbel to „pułapka na łapanie ptaków lub zwierząt, zwykle posiadająca pętlę z drutu lub sznura”. Co robi sidła? Pozbawia stworzenie wolności. Jezus powiedział nam, że jeśli „pozostaniemy w Jego słowie ... poznamy prawdę, a prawda nas wyzwoli”. Religia nie uwalnia nas, ale wiąże nas w systemie reguł narzuconych przez ludzi.

W Izraelu, ówczesnym Ciele Kierowniczym, przywódcy religijni - kapłani, uczeni w Piśmie, faryzeusze - narzucili wiele ludzkich zasad. Jezus powiedział o nich: „Wiążą ciężkie ładunki i kładą je na ramionach ludzi, ale sami nie chcą ich poruszyć palcem” (Mt 23: 4)

Musisz złapać w pułapkę, aby zwierzę włożyło głowę lub stopę w pętlę. Musi być coś pociągającego w każdej religii, do której się przyłączasz, trochę przynęty, żeby cię wciągnąć. Zwykle opiera się na prawdzie biblijnej. Najlepsze kłamstwa oparte są na prawdzie. Obietnica życia wiecznego jest bardzo pociągająca. Werbel jest przekonaniem, że musisz przestrzegać zasad ludzkich i pozostać w religii, aby zdobyć to życie.

Religia to rakieta

„Rakieta” ma wiele różnych znaczeń. Do gry w tenisa używasz rakiety. Może również odnosić się do „pomieszanego, stukotliwego hałasu lub społecznego wiru lub podniecenia”. Jednakże definicja najbardziej pasuje do naszej dyskusji:

  1. Nieuczciwy program, przedsiębiorstwo lub działalność
  2. Zazwyczaj nielegalne przedsięwzięcie, którego realizacja polega na przekupstwie lub zastraszaniu
  3. Łatwy i dochodowy środek utrzymania.

Wszyscy słyszeliśmy termin „ściąganie haraczy” używany do opisywania rakiety ochronnej, z której słynie motłoch i gangi przestępcze, ale czy sugerujemy, że religie są temu winne?

Kościół katolicki przyjął pieniądze zwane „odpustami”, aby „ratować” dusze uwięzione w czyśćcu. Niektórzy telewangeliści wzbogacają się dzięki oszustwu „pieniędzy na ziarno”. Mógłbym bez końca opisywać wiele sposobów, w jakie religie zwiększyły swoją władzę i podszywały swoje portfele fałszywymi i nielegalnymi rakietami, ale ograniczę się do dwóch metod obecnie stosowanych w organizacji, którą znam najlepiej.

Studium Strażnicy z tego tygodnia nosi tytuł „Kupuj prawdę i nigdy jej nie sprzedawaj”. Przesłanie brzmi: „Jesteś w prawdzie, jeśli pozostajesz w Organizacji. Jeśli opuścisz Organizację, umrzesz. Możesz powiedzieć: „To brzmi bardziej jak sidła niż rakieta”. To prawda, ale tutaj migruje ponad linią, aby stać się rakietą. Po dołączeniu do Organizacji nie wiesz, że jeśli odejdziesz, dopilnują, abyś został odcięty od całej rodziny i przyjaciół. Nie ma na to biblijnej podstawy, ale wyraźnie pasuje do definicji „nielegalnego przedsięwzięcia, które stało się wykonalne przez… zastraszanie”.

Ostatnio pojawiła się kolejna rakieta. W 2012 organizacja przejęła kontrolę nad wszystkimi lokalnie posiadanymi halami Królestwa, a ponieważ 2016 sprzedał tysiące z nich. Sale, które zostały w pełni opłacone i dogodnie zlokalizowane, zostały wyprzedane przez legalnych właścicieli, lokalnych wydawców, a następnie musieli oni przenieść się, często w odległe miejsca spotkań. Nie zwrócono się o ich zgodę, nie skonsultowano się z nimi; i nigdy nie widzieli ani grosza ze sprzedaży nieruchomości.

Czy cała religia jest zła?

Zacznijmy od spojrzenia na znaczenie słowa „religia”. Podobnie jak wiele popularnych słów w języku angielskim, ten ma wiele znaczeń i niuansów. Nie chcę, abyśmy się zagubili we mgle niewyraźnych definicji, dlatego na potrzeby tej dyskusji chciałbym skupić się na znaczeniu, które przychodzi mi do głowy najłatwiej, gdy ktoś używa tego terminu. Aby to zilustrować, jeśli ktoś mówi „Jestem duchowy, ale nie jestem religijny”, rozumiemy to jako oznaczenie, że nie należy on do żadnej konkretnej religii, ale nadal wierzy w Boga, przynajmniej w pewnym niejasnym sensie. Powiedzieć: „Jestem religijny”, natychmiast nasuwa się pytanie: „Do jakiej religii należysz?”

Merriam-Webster podaje jako prostą definicję „religii”

„Zorganizowany system wierzeń, ceremonii i zasad stosowanych do wielbienia boga lub grupy bogów”.

Kluczowym słowem jest „system”. Innym sposobem na wyrażenie tego jest „zbiór zasad, według których człowiek czci jakiegoś Boga”.

System kultu. Ramy zasad, rytuałów, obrzędów lub procedur, wszystkie mające na celu wielbienie Boga w sposób rzekomo uznany przez Boga za akceptowalny.

Ale… czyje zasady? Czyje ramy? Przywódcy kościołów chrześcijańskich powiedzieliby: „Boskie zasady ustanowione w Biblii”. Ale jeśli tak jest, to dlaczego istnieje tak wiele różnych religii chrześcijańskich? Tyle podziałów, często skutkujących nienawiścią, przemocą, a nawet wojną.

Jezus powiedział:

„Na próżno wciąż mnie czczą, bo nauczają ludzi jako doktryn” ”(Mt 15: 9)

Zgodnie z tym każdy system kultu ustanowiony na podstawie ludzkich zasad prowadzi do dezaprobaty Boga. Ponieważ wszystkie religie opierają się na regułach i interpretacjach ludzkich, możemy uprościć to stwierdzenie, mówiąc: „Każda religia jest potępiona przez Boga”. Dlaczego? Ponieważ zastępuje rządy Boże rządy ludzkie, a z Księgi Kaznodziei 8: 9 wiemy, że „człowiek dominuje nad człowiekiem aż do zranienia”.

Czy wiesz, kto się ze mną zgadza? (Jeśli jesteś Świadkiem Jehowy, będziesz tym zaskoczony.) Charles Taze Russell!

Russell robi to dobrze

To jest tom 3 w serii Studia w Piśmie Świętym.

Ten tom jest zatytułowany Przyjdź Królestwo Twoje. Został opublikowany w 1907. W tym czasie nie było organizacji Świadków Jehowy. W ciągu dziesięcioleci poprzedzających ten rok niezależne grupy badaczy biblijnych w różnych krajach gromadziły się, aby studiować Biblię wolną od doktrynalnych ograniczeń religii głównego nurtu. Wielu wykorzystywało pisma Russella jako podstawę do studiowania Biblii, chociaż nie ograniczały się do tych publikacji. Russell nie panował nad nimi. Prowadził firmę wydawniczą i wiele osób w tych zborach kupiło udziały w tej spółce. Piękno tego układu polegało na tym, że korzystając z badań Russella, każda grupa mogła zaakceptować to, czego chcieli i odrzucić to, czego nie chcieli. Na przykład Russell uważał, że wielka piramida w Gizie ma jakieś prorocze znaczenie, ale nie wszyscy się z nim zgodzili. Nadal możesz się z nim nie zgodzić i nadal zbierać razem i studiować Biblię w swoim szczególnym zgromadzeniu studentów Biblii.

To Rutherfordowi udało się położyć temu kres. Podobno przez 1930s 75% wszystkich grup Studentów Biblii, które były powiązane z Russellem przez WBTS, opuściło Rutherford, ale z pozostałymi 25% scentralizował autorytet i stworzył organizację, o której wiemy dzisiaj

To sprawia, że ​​to, co zamierzam przeczytać, choć nie prorocze, z pewnością jest prorocze. Przejdźmy do strony 181:

Niech tacy uważają, że jesteśmy teraz w czasie żniwa separacji, i pamiętajmy wyraźny powód naszego Pana, aby nas wołać z Babilonu, a mianowicie: „abyście nie brali udziału w jej grzechach”. Zastanówmy się ponownie, dlaczego Babilon jest tak nazwany. Najwyraźniej z powodu jej wielu błędów doktryny, które zmieszane z kilkoma elementami Boskiej prawdy powodują wielkie zamieszanie, oraz z powodu mieszanego towarzystwa połączonego przez mieszane prawdy i błędy. A ponieważ popełniają błędy w ofierze prawdy, ta ostatnia zostaje unieważniona, a często gorsza niż pozbawiona znaczenia. Ten grzech, polegający na utrzymywaniu i uczeniu błędu przy poświęceniu prawdy, jest jednym z nich, bez wyjątku, winnym jest każda nominalna sekta Kościoła. Gdzie jest sekta, która pomoże ci pilnie poszukiwać Pisma Świętego, aby wzrastać w ten sposób w łasce i poznaniu prawdy? Gdzie jest sekta, która nie będzie hamować twojego wzrostu, zarówno poprzez jej doktryny, jak i zwyczaje? Gdzie jest sekta, w której możesz słuchać słów Mistrza i pozwolić, aby świeciło twoje światło? Nic nie wiemy.

Uważam to za tak smutne, że organizacja, której poświęciłem prawie całe życie, pasuje dokładnie do tego opisu z 100-em. A teraz bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Nie musicie nawet promować nauk sprzecznych z naukami zawartymi w publikacjach. Rzeczywiście, samo zadawanie pytań wystarczy teraz, aby zaprosić cię do pokoju na zapleczu Sali Królestwa, aby zapytać cię o twoją lojalność wobec Ciała Kierowniczego.

Powrót do książki:

Jeśli którekolwiek z dzieci Bożych w tych organizacjach nie zdaje sobie sprawy ze swej niewoli, dzieje się tak dlatego, że nie próbują wykorzystać swojej wolności, ponieważ śpią na swoich obowiązkowych stanowiskach, kiedy powinny być czynnymi szafarzami i wiernymi stróżami. (1 Thess. 5: 5,6) Niech się obudzą i spróbują wykorzystać wolność, którą, jak sądzą, posiadają; niech pokażą swoim współwyznawcom, w których ich wyznanie nie spełnia Boskiego planu, w którym odbiegają od niego i stoją w bezpośredniej opozycji do niego; niech pokażą, jak Jezus Chrystus z łaski Bożej posmakował śmierci dla każdego człowieka; jak ten fakt i płynące z niego błogosławieństwa będą „we właściwym czasie” świadczyć każdemu człowiekowi; jak w „czasach odświeżenia” błogosławieństwa restytucji spłyną na cały rodzaj ludzki. Niech dalej pokażą wysokie powołanie Kościoła Ewangelii, surowe warunki członkostwa w tym ciele oraz szczególną misję Wieku Ewangelii, aby zabrać tego osobliwego „ludu dla jego imienia”, który we właściwym czasie ma być wywyższony i królować z Chrystusem. Ci, którzy w ten sposób spróbują wykorzystać swą wolność do głoszenia dobrej nowiny w dzisiejszych synagogach, odniosą sukces albo w nawróceniu całych zgromadzeń, albo w przebudzeniu burzy sprzeciwu. Z pewnością wyrzucą was ze swoich synagog i odseparują was od swego towarzystwa i powiedzą wszelką zło przeciwko wam, fałszywie, ze względu na Chrystusa. Czyniąc to, niewątpliwie wielu poczuje, że wykonują służbę dla Boga.

Moje, och, moje, ale jakie dalekowzroczne rozumowanie! Zamień „synagogi” na „Sale Królestwa”, a będziesz miał dokładny opis tego, co przebudzone Dzieci Boże przeżywają dzisiaj w zborach Świadków Jehowy. Kontynuując…

Z pewnością wszyscy wiedzą, że ilekroć dołączą do którejkolwiek z tych organizacji ludzkich, przyjmując za swoje wyznanie wiary, zobowiązują się nie wierzyć ani bardziej, ani inaczej niż to wyznanie wiary na ten temat. Jeśli pomimo tak dobrowolnie ustąpionej niewoli, powinni zastanowić się i otrzymać światło z innych źródeł, przed światłem, którym cieszy się sekta, do której dołączyli, muszą albo okazać się nieprawdziwi wobec sekty i ich przymierza wraz z nim, aby nie wierzyć w nic sprzeczne z jego spowiedzią, inaczej będą musieli uczciwie odłożyć na bok i odrzucić spowiedź, którą wyrosli, i wyjść z takiej sekty. Wykonanie tego wymaga łaski i kosztuje trochę wysiłku, zakłócając, jak to często bywa, przyjemne skojarzenia i wystawiając uczciwego poszukiwacza prawdy na głupie zarzuty bycia „zdrajcą” jego sekty, „płaszcza”, „nie ustalonego” , ”Itd. Kiedy ktoś dołącza do sekty, jego umysł powinien być całkowicie oddany tej sekcie, a odtąd nie jego. Sekta podejmuje się za niego decydować, co jest prawdą, a co błędem; a on, aby być prawdziwym, wiernym i wiernym członkiem, musi zaakceptować decyzje swojej sekty, zarówno przyszłej, jak i przeszłej, we wszystkich sprawach religijnych, ignorując własną indywidualną myśl i unikając osobistego dochodzenia, aby nie rozwinął wiedzy i zgubić się jako członek takiej sekty. To niewolnictwo sumienia wobec sekty i wyznania jest często wyrażane w wielu słowach, gdy taki deklaruje, że „należy” do takiej sekty.

Jeśli nie jest to dokładny opis obecnej sytuacji w organizacji Świadków Jehowy, to nie wiem, co jest.

Rutherford miał rację - choć nie w taki sposób, w jaki miał na myśli - „Religia jest pułapką i zgrzytem”. Miał też rację co do kolejnej części hasła kampanii głoszenia: „Służ Bogu i Chrystusowi Królowi”.

Chwasty i pszenica

Wielu Świadków Jehowy, którzy się budzą, nadal współpracuje z organizacją Świadków Jehowy. Robią to z powodu protestu Organizacji w celu ukarania dysydentów poprzez odcięcie ich od rodziny i przyjaciół. Pozostają więc cicho i cierpią w milczeniu.

Inni opuszczają organizację, ale tęsknią za stypendium, które mieli w społeczności ŚJ. Niektórzy starają się to znaleźć poprzez obcowanie z innymi grupami religijnymi.

Pamiętaj jednak, że słowa Russella nadal obowiązują.

Teraz wielu szuka grup wyznawców, którzy nie narzucają systemu zasad. W tych dniach powstają małe niedenominacyjne grupy, podobnie jak pod koniec 19th stulecie. Tak długo, jak grupy te podążają za Jezusem, a nie doktrynami ludzi, nie można ich zaklasyfikować jako religie. To dobrze, ponieważ Hebrajczycy 10: 24, 25 nakazują nam, abyśmy się zgromadzili, i dlatego powinniśmy, jeśli to w ogóle możliwe. Ale zawsze należy zachować ostrożność. W końcu - prawie nieuchronnie - rosną małe grupy i ktoś widzi możliwość zostania liderem. W chwili, gdy zaczniesz widzieć interpretację i rządy ludzi odchylających swoją brzydką głowę, wiedz, że sidła zostały ułożone. Wkrótce rozpocznie się haraczy. Kierujmy się słowami naszego Pana:

„Ale wy nie nazywajcie się Rabbi, bo jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Co więcej, nie nazywajcie nikogo waszym ojcem na ziemi, ponieważ jeden jest waszym Ojcem, niebiańskim. Nie nazywajcie ich przywódcami, bo wasz Wódz jest jednym, Chrystusem. Ale największy z was musi być waszym ministrem. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony. ”(Mt 23: 8-12)

Ostatnio zapytano mnie: „Gdzie znajdujemy prawdziwą religię?”. Moim skromnym zdaniem odpowiedź brzmi: „Nie możesz. Prawdziwa religia jest pod względem sprzeczności. Religia jest ostatecznie rządem ludzi, a nie Boga ”.

Jeśli jednak próbujesz znaleźć prawdziwe uwielbienie, nie szukaj dalej.

Jezus powiedział:

„Dlatego każdy, kto usłyszy te moje słowa i je wykona, będzie jak dyskretny człowiek, który zbudował swój dom na skale. I spadł deszcz, nadciągnęły powodzie, a wiatry wiały i uderzyły o ten dom, ale się nie zawalił, bo został założony na skale. Co więcej, każdy, kto usłyszy te moje powiedzenia i ich nie zrobi, będzie jak głupiec, który zbudował swój dom na piasku. Deszcz lał, a powodzie nadeszły, a wiatry wiały i uderzyły w ten dom. Wpadły do ​​środka, a jego upadek był wielki. ”(Mt 7: 24-27)

Zauważysz, że nie mówi on o kościołach, zborach, organizacjach. Mówi „wszyscy”. Ta zasada dotyczy osób fizycznych. Nie potrzebujesz grupy, aby wielbić Boga. Potrzebujesz tylko Jezusa.

Russell miał taką mądrość do przekazania na ten temat:

Ale żadna ziemska organizacja nie może udzielić paszportu niebiańskiej chwale. Najbardziej bigoteryjny sekciarz (oprócz rzymskiego) nie będzie nawet twierdził, że członkostwo w jego sekcie zapewni niebiańską chwałę. [Uwaga autora: mógłbym dodać, że mimo to Świadkowie głoszą, że członkostwo w Organizacji i posłuszeństwo zapewnią jej ziemską chwałę.] Wszyscy są zmuszeni przyznać, że prawdziwy Kościół jest tym, którego zapis jest przechowywany w niebie, a nie na ziemi. Oszukują ludzi, twierdząc, że trzeba przyjść do Chrystusa przez nich - trzeba stać się członkami jakiegoś sekciarskiego ciała, aby stać się członkami „ciała Chrystusowego”, prawdziwego Kościoła. Przeciwnie, Pan, chociaż nie odrzucił nikogo, kto przybył do niego przez sekciarstwo i nie odwrócił prawdziwego poszukiwacza, opuścił go, mówi nam, że nie potrzebujemy takich przeszkód, ale o wiele lepiej mógł przyjść do niego bezpośrednio. Woła: „Przyjdźcie do mnie”; „Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie”; „Jarzmo moje jest łatwe, a moje brzemię lekkie, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Obyśmy posłuchali jego głosu wcześniej. Uniknęlibyśmy wielu ciężkich obciążeń sekciarskich, wielu bagien rozpaczy, wielu wątpliwych zamków, targów próżności, lwów światowego umysłu itp.

Mówi dalej, choć nieświadomie, o przebudzeniu, którego doświadczamy teraz w Organizacji.

Jednak wielu, urodzonych w różnych sektach lub przeszczepionych w dzieciństwie lub dzieciństwie, bez kwestionowania systemów, uwolniło się w sercu i nieświadomie przekroczyło granice wyznań, które uznają poprzez swój zawód i wsparcie za pomocą środków i wpływów . Niewielu z nich dostrzegło zalety pełnej wolności lub wady sekciarskiej niewoli. Do czasu całkowitego żniwa nie był też nakazany pełny rozdział.

Innymi słowy, wielu takich jak ja, wychowanych w wierze Świadków Jehowy, dopiero teraz poznaje prawdziwą wolność Chrystusa.

Jednak niektóre są nadal niezadowolone i chcą bardziej ostatecznej odpowiedzi. Pytają: „Gdzie muszę iść, aby znaleźć prawdę”. Tacy nie różnią się od dawnych Izraelitów, którzy przyszli do proroka Samuela i nalegali: „Nie, jesteśmy zdeterminowani, aby mieć nad nami króla”. (1 Sa 8 : 19) Czują się nieswojo, podejmując decyzję o swoich rzeczach i chcą, aby ktoś je prowadził - ktoś widoczny, a nie Jezus.

Mówię im, że nie znajdujecie prawdy. Znajduje cię.

W duchu i w prawdzie

Jezus spotkał kiedyś kobietę, która podobnie jak Żydzi uważała, że ​​prawdziwe uwielbienie ma związek z miejscem. Powiedział jej:

„Wierzcie mi, kobieto… nadchodzi czas, kiedy nie będziecie czcić Ojca ani na tej górze, ani w Jerozolimie… Ale nadchodzi czas i teraz nadchodzi, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i prawdzie, bo Ojciec szuka takich, aby Go czcić. (John 4: 21, 23)

Zauważcie, że nie „prawdą”, tak jakby ktoś musiał to mieć, aby rozkoszować się Ojcem, ale „prawdą”. Pierwszy odnosi się do opętania, a drugi do stanu umysłu. Nikt nie ma całej prawdy. Rzeczywiście, celem życia wiecznego jest ciągłe poznawanie prawdy o Ojcu i Synu.

„Życie wieczne polega na poznaniu ciebie, jedynym prawdziwym Bogu, i poznaniu Jezusa Chrystusa, tego, którego posłałeś” (John 17: 3 Contemporary English Version)

Uwielbienie w duchu i prawdzie oznacza kochanie prawdy i tęsknotę za więcej, jednocześnie pokornie uznając naszą własną ignorancję. Ojciec szuka osób o takiej postawie. Zatem w tym sensie, jeśli szukamy prawdy, prawda poprzez ducha świętego nas znajdzie.

Zauważ, że ci, którzy są potępieni przez Boga w 2 Thessalonians 2: 10, nie są potępiani za brak prawdy, ale za to, że nie kochają prawdy.

Możesz obcować z grupą współwyznawców. To dobrze i zgodnie z hebrajskim 10: 24, 25. Jednak nigdy nie wolno należeć do tej lub innej grupy, organizacji lub religii. Dlaczego? Ponieważ ty indywidualnie już należysz do kogoś. Należycie do Chrystusa, a Chrystus należy do Boga.

Jeśli zdecydujesz się nadal współpracować z JW.org jako jeden ze Świadków Jehowy, lub jeśli zdecydujesz się obcować z wyznawcami innego głównego nurtu chrześcijańskiego, to jest twój wybór. Tylko pamiętajcie, że prawdopodobnie nadejdzie czas, kiedy wasza wierność Chrystusowi zostanie poddana próbie.

Jezus powiedział:

„Dlatego każdy, kto Mnie wyznaje przed ludźmi, ja również wyznam go przed Moim Ojcem w niebie. Ale ktokolwiek zaprzecza Mnie przed ludźmi, ja też wypędzę go przed Moim Ojcem w niebie. ”(Matthew 10: 32, 33)

Wkrótce…

Wielu, którzy uwalniają się od sidła religii, jest tak rozczarowanych doświadczeniem, że tracą wiarę w Boga i Chrystusa. „Wyrzucają dziecko z kąpielą”? Biblia pokazuje, że bez Chrystusa nie może być prawdziwej wolności. Jednak wielu uważa, że ​​tak nie jest. W konsekwencji szukają gdzie indziej wolności. Niektórzy stają się agnostykami, podczas gdy inni stają się całkowicie ateistami. Zwracają się do naukowców promujących ewolucję i uczonych, którzy nauczają, że Biblia to tylko książka napisana przez ludzi.

Paweł ostrzegł Kolosan:

„Nie pozwól nikomu schwytać cię pustymi filozofiami i głośnymi bzdurami, które pochodzą z ludzkiego myślenia i duchowych mocy tego świata, a nie z Chrystusa.” (Kol. 2: 8)

Uwielbiam wolność i nie chcę już dłużej stać się niewolnikiem innych, czy to religijnych, naukowców, filozofów, teoretyków spiskowych czy tego, co Paweł nazywa „duchowymi mocami tego świata”. Rozwijając umiejętność krytycznego myślenia, kontynuujmy korzystanie z tej mocy, aby uchronić się przed wieloma pułapkami ukrytymi na świecie.

W moim następnym filmie przyjrzymy się krytycznie ewolucji.

Meleti Vivlon

Artykuły Meleti Vivlon.