Być może zastanawiasz się nad tytułem tego filmu: Czy zasmuca ducha Bożego, gdy odrzucamy naszą niebiańską nadzieję na ziemski raj? Może to wydaje się trochę surowe lub trochę osądzające. Pamiętajcie, że jest to przeznaczone zwłaszcza dla moich byłych przyjaciół ŚJ, którzy chociaż nadal wierzą w naszego Ojca Niebieskiego i Jego Syna, Jezusa Chrystusa, i którzy zaczęli spożywać symbole (jak nakazał Jezus wszystkim, którzy w Niego wierzą ) nadal nie chcą „iść do nieba”. Wielu komentowało mój kanał na YouTube, a także poprzez prywatne e-maile na temat swoich preferencji, a ja chciałem rozwiązać ten problem. Komentarze to próbka tego, co często widzę:

„Czuję głęboko w środku, że chcę posiąść ziemię… to wykracza daleko poza dziecinny sposób rozumienia raju”.

„Kocham tę planetę i niesamowite dzieła Boga. Nie mogę się doczekać nowej ziemi, rządzonej przez Chrystusa i jego braci królów/kapłanów, i chcę tu zostać”.

„Chociaż lubię myśleć, że jestem prawy, nie mam ochoty iść do nieba”.

„Zawsze mogliśmy poczekać i zobaczyć. Nie martwię się za bardzo o to, co się naprawdę stanie, ponieważ obiecano, że będzie dobrze”.

Te komentarze są być może częściowo szlachetnymi uczuciami, ponieważ chcemy wychwalać piękno Bożego stworzenia i ufać w Bożą dobroć; chociaż, oczywiście, są one również wytworem indoktrynacji ŚJ, pozostałością po dziesięcioleciach wmawiania, że ​​dla ogromnej większości ludzi zbawienie będzie wiązało się z „nadzieją ziemską”, terminem, którego nie ma nawet w Biblii. Nie mówię, że nie ma ziemskiej nadziei. Pytam, czy jest gdziekolwiek w Piśmie, gdzie chrześcijanom oferuje się ziemską nadzieję na zbawienie?

Chrześcijanie w innych wyznaniach religijnych wierzą, że po śmierci idziemy do nieba, ale czy rozumieją, co to oznacza? Czy naprawdę mają nadzieję na to zbawienie? Rozmawiałem z bardzo wieloma ludźmi w ciągu dziesięcioleci głoszenia od domu do domu jako Świadek Jehowy i mogę z pewnością powiedzieć, że ludzie, z którymi rozmawiałem, którzy uważali się za dobrych chrześcijan, wierzyli, że dobrzy ludzie idą do nieba . Ale o to chodzi. Naprawdę nie mają pojęcia, co to oznacza — może siedzieć na chmurze i grać na harfie? Ich nadzieja była tak mglista, że ​​większość naprawdę jej nie tęskniła.

Zastanawiałem się, dlaczego ludzie z innych wyznań chrześcijańskich walczyliby tak ciężko o przeżycie, gdy byli chorzy, nawet znosząc potworny ból podczas śmiertelnej choroby, zamiast po prostu odpuścić i odejść po swoją nagrodę. Jeśli naprawdę wierzyli, że idą w lepsze miejsce, po co tak ciężko walczyć o pozostanie tutaj? Inaczej było w przypadku mojego ojca, który zmarł na raka w 1989 roku. Był przekonany o swojej nadziei i nie mógł się jej doczekać. Oczywiście miał nadzieję, że zmartwychwstanie do ziemskiego raju, o którym nauczali Świadkowie Jehowy. Czy został wprowadzony w błąd? Gdyby rozumiał prawdziwą nadzieję, jaką dano chrześcijanom, czy odrzuciłby ją, tak jak robi to wielu Świadków? Nie wiem Ale znając tego człowieka, nie sądzę.

W każdym razie przed omówieniem tego, co Biblia mówi o „niebie” jako miejscu docelowym prawdziwych chrześcijan, należy najpierw zapytać tych, którzy mają obawy co do pójścia do nieba, skąd te obawy naprawdę się biorą? Czy ich obawy związane z pójściem do nieba mają związek ze strachem przed nieznanym? A gdyby dowiedzieli się, że niebiańska nadzieja nie oznacza pozostawienia ziemi i ludzkości na zawsze i odejścia do jakiegoś nieznanego świata duchów? Czy to zmieniłoby ich punkt widzenia? A może prawdziwym problemem jest to, że nie chcą podejmować wysiłku. Jezus mówi nam, że „mała jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, i tylko nieliczni ją znajdują”. (Mt 7:14 BSB)

Widzisz, jako Świadek Jehowy nie musiałem być wystarczająco dobry, aby zasłużyć na życie wieczne. Musiałem być tylko wystarczająco dobry, żeby przeżyć Armagedon. Wtedy miałbym tysiąc lat na pracę nad tym, czego potrzeba, aby zasłużyć na życie wieczne. Nadzieja drugich owiec to swego rodzaju nagroda „również biegana”, nagroda pocieszenia za udział w wyścigu. Zbawienie dla Świadków Jehowy opiera się w dużej mierze na uczynkach: uczęszczanie na wszystkie zebrania, wychodzenie w dzieło głoszenia, wspieranie Organizacji, regularne Słuchaj, bądź posłuszny i bądź błogosławiony. Jeśli więc zaznaczysz wszystkie pola i pozostaniesz w Organizacji, przejdziesz przez Armagedon, a potem będziesz mógł pracować nad doskonaleniem swojej osobowości, aby osiągnąć życie wieczne.

Gdy tacy osiągną pod koniec Tysiąclecia rzeczywistą ludzką doskonałość, a następnie przejdą ostatnią próbę, będą mogli zostać uznani za prawych do wiecznego życia ludzkiego (12/1, strony 10, 11, 17, 18). (w85). 12/15 s. 30 Czy pamiętasz?)

Czy możesz sobie wyobrazić, że „osiągają” to? Przyzwyczaiłem się do gruchającego głosu Strażnica który maluje obraz prawych Świadków Jehowy żyjących w pokoju w ziemskim raju, być może wielu byłych ŚJ nadal lubi ideę bycia tylko „przyjaciółmi Jehowy” — pojęcie to często wspomina się w publikacjach Towarzystwa Strażnica, ale ani razu w Biblii (jedynym „ przyjacielem Jehowy”, o którym mówi Biblia, był nie-Chrześcijanin Abraham z Listu Jakuba 1:23). Świadkowie Jehowy uważają się za prawych i wierzą, że po Armagedonie odziedziczą rajską ziemię i tam będą pracować nad doskonałością i życiem wiecznym po zakończeniu tysiącletniego panowania Chrystusa. To jest ich „ziemska nadzieja”. Jak wiemy, Świadkowie Jehowy wierzą również, że tylko niewielka grupa chrześcijan, zaledwie 144,000 5 żyjących od czasów Chrystusa, pójdą do nieba jako nieśmiertelne istoty duchowe tuż przed Armagedonem i będą rządzić z nieba. W rzeczywistości Biblia tego nie mówi. Objawienie 10:XNUMX mówi, że ci będą rządzić „na lub na ziemi”, ale Przekład Nowego Świata oddaje to jako „nad” ziemią, co jest mylącym tłumaczeniem. To właśnie rozumieją jako „niebiańską nadzieję”. Rzeczywiście, wszelkie wizerunki nieba, które można zobaczyć w publikacjach Towarzystwa Strażnica, zwykle przedstawiają ubranych na biało, brodatych mężczyzn (wszyscy biali) unoszących się wśród chmur. Z drugiej strony, obrazy ziemskiej nadziei, którymi darzy się zdecydowana większość Świadków Jehowy, są barwne i atrakcyjne, ukazują szczęśliwe rodziny żyjące w krajobrazach przypominających ogrody, ucztujące na najlepszym pożywieniu, budujące piękne domy i cieszące się pokojem z Królestwo zwierząt.

Ale czy całe to zamieszanie opiera się na fałszywym zrozumieniu tego, czym jest niebo w odniesieniu do chrześcijańskiej nadziei? Czy niebo lub niebiosa odnoszą się do fizycznej lokalizacji lub stanu istnienia?

Kiedy opuszczasz zamknięte środowisko JW.org, masz do czynienia z obowiązkiem. Musicie posprzątać dom, usunąć z umysłu wszystkie fałszywe obrazy wszczepione latami karmienia się obrazami i myślami Strażnicy.

Co więc byli ŚJ, którzy szukają prawdy biblijnej i znajdują wolność w Chrystusie, powinni zrozumieć o swoim zbawieniu? Czy nadal nabierają się na ukryte przesłanie ŚJ, które ma przemawiać do osób z ziemska nadzieja? Widzisz, jeśli według doktryny ŚJ nadal będziesz w stanie grzesznym, nawet po zmartwychwstaniu lub po przeżyciu Armagedonu, to poprzeczka przetrwania w Nowym Świecie nie jest ustawiona zbyt wysoko. Nawet niesprawiedliwi dostają się do nowego świata przez zmartwychwstanie. Uczą, że nie trzeba być naprawdę dobrym, aby przejść, wystarczy być wystarczająco dobrym, aby przejść poprzeczkę, bo i tak będziesz miał tysiąc lat, aby to wszystko zrobić dobrze, aby rozwiązać wady twoja niedoskonałość. A co najlepsze, nie będziesz już musiał cierpieć prześladowań dla Chrystusa, tak jak my to robimy na tym świecie. O wiele przyjemniej jest to sobie wyobrazić niż to, co czytamy w Liście do Hebrajczyków 10:32-34 o tym, co musieli znosić prawdziwi chrześcijanie, którzy okazywali swoją miłość do Jezusa.

„Pamiętaj, jak pozostałaś wierna, chociaż oznaczało to straszne cierpienie. Czasami byłeś narażony na publiczne drwiny i byłeś bity [lub unikany!], a czasami pomagałeś innym, którzy cierpieli z tego samego powodu. Cierpiałeś razem z tymi, których wtrącono do więzienia, a kiedy odebrano ci wszystko, co posiadałeś, przyjąłeś to z radością. Wiedziałeś, że czekają na ciebie lepsze rzeczy, które będą trwać wiecznie. (List do Hebrajczyków 10:32, 34 NLT)

Teraz możemy ulec pokusie, by powiedzieć: „Tak, ale zarówno ŚJ, jak i niektórzy byli ŚJ źle zrozumieli nadzieję niebiańską. Gdyby naprawdę to zrozumieli, nie czuliby się w ten sposób”. Ale widzisz, nie o to chodzi. Nasze wybawienie nie jest tak proste, jak zamawianie jedzenia z menu restauracji: „Zabiorę życie wieczne z dodatkowym zamówieniem rajskiej ziemi, a na przystawkę odrobina igraszek ze zwierzętami. Ale trzymaj królów i kapłanów. Rozumiem?

Pod koniec tego filmu zobaczysz, że chrześcijanom jest tylko jedna nadzieja. Tylko jeden! Zdecyduj sie. Kim u licha jesteśmy – ktokolwiek z nas – aby odrzucić dar łaski od Boga Wszechmogącego? Mam na myśli, pomyśl o tym, czysta wściekłość — bezczelność prawdziwych niebieskich Świadków Jehowy, a nawet niektórych byłych ŚJ, których zwiedziła nadzieja ziemskiego zmartwychwstania i którzy teraz faktycznie odrzucą dar od Boga. Zauważyłem, że chociaż Świadkowie Jehowy na swój sposób gardzą materializmem, są bardzo materialistyczni. Po prostu ich materializm to odroczony materializm. Odkładają teraz zdobycie rzeczy, których chcą, w nadziei na uzyskanie znacznie lepszych rzeczy po Armagedonie. Słyszałem, jak niejeden Świadek pragnął jakiegoś pięknego domu, który odwiedzili podczas głoszenia, mówiąc: „Tam będę mieszkał po Armagedonie!”

Wiedziałem o „namaszczonym” starszym, który wygłosił surowy wykład dla zboru w części dotyczącej lokalnych potrzeb, że po Armagedonie nie będzie „zagarnięcia ziemi”, ale „książęta” będą przydzielać domy wszystkim – „Więc po prostu czekaj na swoją kolej!" Oczywiście nie ma nic złego w pragnieniu pięknego domu, ale jeśli twoja nadzieja na zbawienie skupia się na pragnieniach materialnych, to tracisz cały sens zbawienia, prawda?

Kiedy Świadek Jehowy mówi jak rozdrażnione dziecko: „Ale ja nie chcę iść do nieba. Chcę pozostać na rajskiej ziemi”, czyż nie okazuje całkowitego braku wiary w dobroć Boga? Gdzie jest zaufanie, że nasz niebiański Ojciec nigdy nie dałby nam czegoś, czego nie bylibyśmy niewiarygodnie szczęśliwi? Gdzie jest wiara, którą On zna o wiele lepiej niż my kiedykolwiek, po prostu co uczyniłoby nas szczęśliwymi poza naszymi najśmielszymi marzeniami?

Nasz Ojciec Niebieski obiecał nam, że będziemy Jego dziećmi, Dziećmi Bożymi i odziedziczymy życie wieczne. A co więcej, współpracować z Jego ukochanym Synem, aby rządzić w królestwie niebios jako królowie i kapłani. Będziemy odpowiedzialni za przywrócenie grzesznej ludzkości z powrotem do rodziny Bożej — tak, nastąpi ziemskie zmartwychwstanie, zmartwychwstanie niesprawiedliwych. A nasza praca będzie pracą, która przetrwa ponad 1,000 lat. Porozmawiaj o bezpieczeństwie pracy. Po tym, kto wie, co nasz Ojciec ma w zanadrzu.

Powinniśmy być w stanie zatrzymać tę dyskusję właśnie tutaj. To, co teraz wiemy, to wszystko, co naprawdę musimy wiedzieć. Mając tę ​​wiedzę, opartą na wierze, mamy to, czego potrzebujemy, aby zachować lojalność do końca.

Jednak nasz Ojciec postanowił objawić nam więcej niż to i uczynił to przez swojego Syna. To, co jest konieczne, to pokładać wiarę w Bogu i wierzyć, że wszystko, co On nam oferuje, będzie dla nas niewiarygodnie dobre. Nie powinniśmy mieć wątpliwości co do jego dobroci. Niemniej jednak idee, które zostały zasiane w naszych mózgach z powodu naszej dawnej religii, mogą utrudniać nam zrozumienie i budzić obawy, które mogą podważyć naszą radość z przedłożonej nam perspektywy. Przyjrzyjmy się różnym rysom nadziei na zbawienie, którą przedstawia Biblia i porównajmy ją z nadzieją zbawienia oferowaną przez organizację Świadków Jehowy.

Musimy zacząć od oczyszczenia naszego talerza z pewnych błędnych przekonań, które mogą nam przeszkadzać w pełnym zrozumieniu dobrej nowiny o zbawieniu. Zacznijmy od frazy „niebiańska nadzieja”. Jest to termin, którego nie ma w Piśmie Świętym, chociaż w publikacjach Towarzystwa Strażnica występuje ponad 300 razy. List do Hebrajczyków 3:1 mówi o „niebiańskim powołaniu”, ale odnosi się to do zaproszenia z nieba, które zostało udzielone przez Chrystusa. W podobnym duchu fraza „ziemski raj” również nie występuje w Biblii, chociaż pojawia się 5 razy w przypisach w Przekładzie Nowego Świata i prawie 2000 razy pojawia się w publikacjach Towarzystwa.

Czy powinno mieć znaczenie, że wyrażenia te nie pojawiają się w Biblii? Czyż nie jest to jeden z zarzutów, jakie organizacja Świadków Jehowy wysuwa pod adresem Trójcy? Że samo słowo nigdy nie znajduje się w Piśmie. Cóż, stosując tę ​​samą logikę do słów, których często używają, aby opisać zbawienie, które obiecują swojej trzodzie, „niebiańska nadzieja”, „ziemski raj”, powinniśmy odrzucić wszelkie interpretacje oparte na tych terminach, czyż nie?

Kiedy próbuję dyskutować z ludźmi na temat Trójcy, proszę ich, aby porzucili wszelkie uprzedzenia. Jeśli wierzą, że Jezus jest Bogiem wchodzącym, zmieni to ich zrozumienie jakiegokolwiek wersetu. To samo można powiedzieć Świadkom Jehowy o ich nadziei na zbawienie. Tak więc, a to nie będzie łatwe, cokolwiek myślałeś wcześniej, cokolwiek wyobrażałeś sobie wcześniej, gdy usłyszałeś zwrot „niebiańska nadzieja” lub „ziemski raj”, wyrzuć to ze swojego umysłu. Czy możesz spróbować, proszę? Naciśnij klawisz usuwania na tym obrazie. Zacznijmy od czystej karty, aby nasze uprzedzenia nie przeszkadzały w zdobywaniu wiedzy biblijnej.

Chrześcijan napomina się, aby „wpatrywali się w rzeczywistość niebios, gdzie Chrystus zasiada na honorowym miejscu po prawicy Boga” (Kol 3). Paweł polecił chrześcijanom pochodzenia pogańskiego „myśleć o rzeczach niebieskich, a nie ziemskich. Umarłeś bowiem dla tego życia, a twoje prawdziwe życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu”. (Kolosan 1:3 NLT) Czy Paweł mówi o fizycznej lokalizacji nieba? Czy niebo ma w ogóle fizyczne położenie, czy też narzucamy materialne koncepcje rzeczom niematerialnym? Zauważ, że Paweł nie mówi nam, abyśmy myśleli o tych rzeczach IN niebo, ale OF niebo. Nie wyobrażam sobie rzeczy w miejscu, którego nigdy nie widziałem ani nie mogę zobaczyć. Ale potrafię myśleć o rzeczach, które pochodzą z miejsca, jeśli te rzeczy są ze mną obecne. O jakich rzeczach w niebie wiedzą chrześcijanie? Pomyśl o tym.

Zastanówmy się, o czym mówi Paweł, kiedy mówi w wersetach, które właśnie przeczytaliśmy z Kolosan 3:2,3, że umarliśmy dla „tego życia” i że nasze prawdziwe życie jest ukryte w Chrystusie. Co on ma na myśli, mówiąc, że umarliśmy dla tego życia, kierując nasz wzrok na realia nieba? Mówi o umieraniu dla naszego niesprawiedliwego życia, charakteryzującego się realizacją naszych cielesnych i samolubnych skłonności. Więcej informacji na temat „tego życia” w porównaniu z „naszym prawdziwym życiem” możemy uzyskać z innego wersetu, tym razem z Listu do Efezjan.

„…Z powodu Jego wielkiej miłości do nas, Boga bogatego w miłosierdzie, ożywił nas z Chrystusem nawet kiedy nie żyliśmy w naszych występkach. To dzięki łasce zostałeś zbawiony! A Bóg wzbudził nas z Chrystusem i posadził z Nim w niebiańskich królestwach w Chrystusie Jezusie”. (List do Efezjan 2:4-6 BT)

A zatem skierowanie „naszego spojrzenia na rzeczywistość niebios” wiąże się ze zmianą naszej nieprawej natury na prawą lub z cielesnego na duchowy.

Fakt, że werset 6 z Efezjan 2 (który właśnie przeczytaliśmy) jest napisany w czasie przeszłym, jest bardzo wymowny. Oznacza to, że ci, którzy są prawi, już w przenośni siedzą w królestwach niebiańskich, chociaż wciąż żyją na ziemi w swoich cielesnych ciałach. Jak to możliwe? Dzieje się tak, gdy należysz do Chrystusa. Innymi słowy, rozumiemy, że kiedy zostaliśmy ochrzczeni, nasze dawne życie zostało w istocie pogrzebane z Chrystusem, abyśmy także mogli zostać z Nim wzbudzeni do nowego życia (Kol 2), ponieważ zaufaliśmy mocy Bożej . Paweł ujmuje to w inny sposób w Liście do Galatów:

„Ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało z jego namiętnościami i pragnieniami. Ponieważ żyjemy w Duchu, chodźmy w Duchu”. (Gal. 5:24, 25 BSB)

„Więc mówię, chodźcie w Duchu i… nie zaspokoisz pragnień ciała,”. (Galacjan 5:16 BSB)

"Ty, jednakże są kontrolowane nie przez ciało, ale przez Ducha, jeśli Duch Boży mieszka w tobie…. A jeśli ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, to nie należy do Chrystusa. Ale jeśli Chrystus jest w tobie, twoje ciało jest martwe z powodu grzechu, ale twój duch żyje dzięki sprawiedliwości”. (List do Rzymian 8:9,10 BSB)

Więc tutaj możemy zobaczyć środki i nawiązać połączenie z tym, dlaczego można stać się sprawiedliwym. Jest to działanie Ducha Świętego na nas, ponieważ wierzymy w Chrystusa. Wszystkim chrześcijanom oferuje się prawo do otrzymania ducha świętego, ponieważ zaoferowano im prawo do bycia dziećmi Bożymi przez autorytet Chrystusa. Tego uczy nas Jan 1:12,13.

Każdy, kto prawdziwie wierzy w Jezusa Chrystusa (a nie w ludzi), otrzyma ducha świętego i będzie przez niego prowadzony jako gwarancja, rata, zastaw lub znak (jak to ujmuje w Przekładzie Nowego Świata), że otrzyma dziedzictwo życia wiecznego, które Bóg im obiecał z powodu wiary w Jezusa Chrystusa jako ich zbawiciela, jako odkupiciela od grzechu i śmierci. Jest wiele fragmentów Pisma, które to wyjaśniają.

„Teraz to Bóg ustanawia zarówno nas, jak i was w Chrystusie. Namaścił nas, położył na nas Swoją pieczęć i włożył Swojego Ducha do naszych serc jako rękojmię tego, co ma nadejść. (2 Koryntian 1:21,22 BSB)

„Wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Chrystusa Jezusa”. (List do Galacjan 3:26 BSB)

„Albowiem wszyscy, których prowadzi Duch Boży, są synami Bożymi”. (List do Rzymian 8:14 BSB)

Teraz, wracając do teologii ŚJ i obietnicy, że ludzie z Towarzystwa Strażnica trzymają się „przyjaciół Boga” (drugich owiec), widzimy, że pojawia się problem nie do pokonania. Jak to jest, że ci „przyjaciele Boga” mogą być nazwani sprawiedliwymi, skoro otwarcie przyznają, że nie otrzymują i nie chcą otrzymać namaszczenia ducha świętego? Nie mogą być sprawiedliwi bez Ducha Bożego, prawda?

„Tylko Duch daje życie wieczne. Wysiłek ludzki nic nie przynosi. A te same słowa, które do ciebie powiedziałem, są duchem i życiem”. (Jana 6:63, NLT)

„Jednakże pozostajecie w harmonii nie z ciałem, ale z duchem, jeśli duch Boży naprawdę w was mieszka. Ale jeśli ktoś nie ma ducha Chrystusa, ta osoba nie należy do niego. ”(Rzymian 8: 9)

Jak ktokolwiek z nas może oczekiwać, że zostanie zbawiony jako sprawiedliwy chrześcijanin, jeśli nie należymy do Chrystusa? Chrześcijanin, który nie należy do Chrystusa, jest sprzecznością w sensie. List do Rzymian jasno pokazuje, że jeśli nie mieszka w nas duch Boży, jeśli nie zostaliśmy namaszczeni duchem świętym, to nie mamy ducha Chrystusowego i do Niego nie należymy. Innymi słowy, nie jesteśmy chrześcijanami. Chodź, samo słowo oznacza namaszczony, Christos w greckim. Sprawdź to!

Ciało Kierownicze mówi Świadkom Jehowy, aby uważali na odstępców, którzy zwodzą ich fałszywymi naukami. Nazywa się to projekcją. Oznacza to, że projektujesz swój problem, swoje działanie lub swój grzech na innych — oskarżasz innych o robienie tego, co praktykujesz. Bracia i siostry, nie dajcie się zwieść fałszywej nadziei na ziemskie zmartwychwstanie sprawiedliwych jako przyjaciół Boga, ale nie jego dzieci, jak to jest rozdawane w publikacjach korporacji Strażnica. Ci ludzie chcą, abyś był im posłuszny i twierdzą, że twoje zbawienie opiera się na twoim wsparciu. Ale zatrzymaj się na chwilę i przypomnij sobie Boże ostrzeżenie:

„Nie ufaj ludzkim przywódcom; żadna istota ludzka nie może cię uratować”. (Psalm 146:3)

Ludzie nigdy nie uczynią cię sprawiedliwym.

Nasza jedyna nadzieja na zbawienie jest wyjaśniona w Dziejach Apostolskich:

„Zbawienie nie istnieje w nikim innym, bo nie ma żadnego innego imienia pod niebem [oprócz Chrystusa Jezus] danego ludziom, przez które moglibyśmy zostać zbawieni”. Dz 4:14

W tym momencie możesz zapytać: „Cóż, jaka konkretnie jest nadzieja dana chrześcijanom?”

Czy zostaniemy zabrani do nieba, do jakiegoś miejsca z dala od ziemi, aby nigdy nie wrócić? Jacy będziemy? Jakie będziemy mieli ciało?

Są to pytania, które będą wymagały kolejnego filmu, aby poprawnie odpowiedzieć, więc wstrzymamy się z odpowiedzią do następnej prezentacji. Na razie głównym punktem, z którym powinniśmy zostać, jest to, że nawet jeśli wszystko, co wiedzieliśmy o nadziei, którą obiecał nam Jehowa, to to, że odziedziczymy życie wieczne, to powinno wystarczyć. Nasza wiara w Boga, wiara, że ​​On kocha i da nam wszystko, czego możemy pragnąć i więcej, jest wszystkim, czego potrzebujemy w tej chwili. Nie powinniśmy wątpić w jakość i atrakcyjność Bożych darów. Jedynymi słowami z naszych ust powinny być słowa ogromnej wdzięczności.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za słuchanie i dalsze wspieranie tego kanału. Twoje darowizny podtrzymują nas.

 

 

Meleti Vivlon

Artykuły Meleti Vivlon.
    27
    0
    Chciałbym, aby twoje myśli, proszę o komentarz.x